Naftowcy wybierają się na wydobywcze zakupy

Paweł Janas
opublikowano: 2009-01-07 07:05

Przecena firm wydobywczych powinna zachęcić polskie spółki do zakupów. Tyle teoria, bo w praktyce nie będzie tak różowo.

Załamanie się rynków finansowych, recesja i stosunkowo niska cena ropy naftowej nie oszczędziły żadnej firmy z sektora naftowego. Szczególnie dotkliwie odczuło to wiele mniejszych firm, zajmujących się wydobyciem tego surowca. Ich wartość drastycznie spadła, a narastające problemy ze spłacaniem lub zaciągnięciem kredytów nie dają wyboru: coraz częściej myślą o sprzedaży części lub całości aktywów. Te okazje starają się wykorzystać więksi i bardziej posażni. Wśród nich jest największa rodzima spółka paliwowa Orlen.

- Mamy na celowniku dwie spółki wydobywcze. Analizujemy możliwości ich zakupu - informuje Jacek Krawiec, prezes płockiego giganta. Szczegółów nie ujawnia.

To niejedyna spółka wypatrująca okazji. - Sytuacja na rynku stwarza niepowtarzalną okazję, by kupować po cenach wyraźnie niższych niż jeszcze rok temu - podkreśla Tim M. Elliott, prezes Kulczyk Oil Ventures. Do niedawna oceniał, że niektóre aktywa warte wcześniej 30-50 mln USD można teraz kupić za 5 mln USD. Spółka - podobnie jak Orlen - przygląda się kilku takim projektom. 

Więcej na ten temat w środowym Pulsie Biznesu!