NAFTOWY GIGANT WALCZY Z ZAŁOGĄ
Związkowcy z CPN mogą znacznie opóźnić giełdowy debiut koncernu
GDZIE DWÓCH SIĘ BIJE, TAM TRZECI KORZYSTA: Konrad Jaskóła (na zdjęciu z prawej) i Jerzy Małyska (na zdjęciu z lewej), eks-prezesi Petrochemii Płock i Centrali Produktów Naftowych, nie potrafili dojść do porozumienia w kwestii najwyższej władzy w Koncernie Naftowym. Skończyło się to fatalnie dla obu menedżerów. Na fotel superprezesa wskoczył niespodziewanie Andrzej Modrzejewski, który jeszcze do niedawna dowodził Narodowym Funduszem Inwestycyjnym im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, a wcześniej zajmował w nim stanowisko dyrektora inwestycyjnego. Prezesa Modrzejewskiego czekają jednak ciężkie przejścia ze związkowcami. fot. ARC
Dziś walne zgromadzenia akcjonariuszy Petrochemii Płock i CPN mają podjąć uchwały o połączeniu obu firm. Przed Koncernem Naftowym, który będzie największą spółką w Polsce i jedną z największych w Europie, już na wstępie piętrzą się problemy. Związkowcy z CPN niezadowoleni z warunków fuzji, rozpoczęli wczoraj strajk okupacyjny i zapowiedzieli zaskarżenie uchwały dzisiejszego WZA.
Naftowy moloch powstanie w drodze inkorporacji mniejszego przez większe, a więc Centrali Produktów Naftowych przez Petrochemię Płock. Pracownicy CPN, którzy dostali 15 proc. akcji swojej spółki, otrzymają w zamian akcje Petrochemii.
Parytet wymiany jednych papierów na drugie ustalono na 1 do 8, bowiem — zdaniem ekspertów z firmy doradczej BMF — wartość płockiej spółki jest 4,5-krotnie wyższa niż CPN. Centrala wyemitowała zaś niemal dwa razy więcej akcji. Papiery Petrochemii o nominale 10 zł zostaną podzielone na akcje o wartości 1,25 zł. Właściciele CPN: Nafta Polska (75 proc.), pracownicy (15 proc.) i Skarb Państwa (10 proc.) obejmą nowo wyemitowane papiery serii C, po jednej akcji Petrochemii za każdy walor Centrali.
Związki protestują
W myśl założeń rządowych, w sierpniu prospekt emisyjny koncernu ma trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. W listopadzie natomiast akcje największej polskiej spółki powinny zadebiutować na parkiecie warszawskiej, a także londyńskiej giełdy.
Nie wiadomo jednak, czy pierwsze notowanie nie opóźni się wskutek protestów związkowców. Wczoraj warszawski sąd oddalił wprawdzie skargę związków z CPN, które protestowały przeciwko oddaniu Nafcie Polskiej dwóch firm: Dyrekcji Eksploatacji Cystern (DEC) i Naftobaz. Pracownicy Centrali już zapowiedzieli zaskarżenie tej decyzji sądu.
Niezależnie związkowcy CPN chcą oprotestować uchwałę dzisiejszego WZA. Uważają, że zaproponowany parytet wymiany akcji jest dla nich krzywdzący.
Walenty Cywiński, przewodniczący Solidarności CPN, zapowiada, że oprócz zaskarżenia umowy związkowcy wystąpią o zabezpieczenie powództwa, czyli zawieszenie wykonania uchwały połączeniowej do momentu ogłoszenia wyroku.
— Nie zależy nam na opóźnianiu prywatyzacji. Chcemy tylko dostać to, co się nam należy — zapewnia szef związku.
Nafta ma zapłacić
Zdaniem związkowców, majątek CPN powinien zostać zwiększony o wartość obu przekazanych Nafcie przedsiębiorstw.
— Majątek DEC jest wart około 150 mln zł, a Naftobaz — blisko 350 mln zł. Łączna wartość obu spółek wynosi aż 50 proc. kapitału akcyjnego CPN. W dodatku od darowizny na rzecz Nafty Polskiej nasza firma zapłaciła 20 proc. podatku. Gdyby Centrali przekazano należną sumę, parytet wymiany akcji CPN na papiery Petrochemii wynosiłby 1 do 4, a nie 1 do 8 — twierdzi Zdzisław Kędzierski, przewodniczący OPZZ w CPN.
Obawa przed redukcjami
Związkowcy obawiają się także, że po inkorporacji wielu pracowników Centrali może stracić pracę.
— Po fuzji nie będziemy mieli gwarancji utrzymania zatrudnienia. Już podczas negocjacji z nami Jarosław Tyc, prezes CPN, zapowiedział zwolnienie 2 tys. osób — przekonuje Zdzisław Kędzierski.
Tymczasem w oficjalnych deklaracjach zarządu Koncernu Naftowego mowa jest o utrzymaniu obecnego zatrudnienia, a nawet o jego zwiększeniu.
— Za trzy lata w koncernie i wokół niego będzie pracowało więcej ludzi niż teraz — zapewniał podczas spotkania z dziennikarzami Andrzej Modrzejewski, prezes Petrochemii Płock, a od dzisiaj Koncernu Naftowego.