Nagroda i na razie nic więcej

Jacek Zalewski
opublikowano: 05-07-2010, 00:00

Prezydentura Bronisława Komorowskiego, przy jednoczesnym zajmowaniu co najmniej do jesieni 2011 r. stanowiska premiera przez Donalda Tuska, oznacza powrót do sytuacji z okresów 1995-97 i 2001-05, gdy Aleksander Kwaśniewski stanowił jedność z rządami SLD-PSL lub SLD, ewentualnie z lat 2005-07, gdy Lech Kaczyński był przewodnikiem duchowym rządów PiS. W praktyce politycznej znaczy to, że wetowanie lub kierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ustaw uchwalonych przez większość rządową będzie absolutnym wyjątkiem, graniczącym z niemożliwością, podpisywanie zaś stanie się czynnością techniczną.

Dokładnie tak Bronisław Komorowski sprawował tymczasowo obowiązki prezydenta od 10 kwietnia i nic się nie zmieni po jego zaprzysiężeniu. Właśnie takie zadanie postawiła przed zwycięzcą wyborów jego partia Platforma Obywatelska, bo że przynajmniej na starcie jest to prezydentura partyjna — nikt nie może mieć wątpliwości. Wszak przez całą kampanię kandydat posługiwał się kategorią "nasz rząd" i jego utożsamienie się z ekipą Donalda Tuska — mniej z jej częścią PSL-owską — było całkowite.

We wspomnianych okresach jednorodności politycznej prezydenta i rządu kreatywność głowy państwa w obszarze gospodarczym była zerowa. Prezydenckie projekty ustaw dotyczyły orderów i świąt, zmian konstytucyjnych, ordynacji wyborczych, problemów sądownictwa etc. Nawet jeśli rządy kombinowały z ustawami i chciały np. obejść uzgodnienia międzyresortowe, to wykorzystywały do tego szybką ścieżkę poselską, ale nigdy głowę państwa. I dokładnie tak ułożą się relacje gabinetu pod wodzą PO i prezydenta z PO, który oczywiście złoży formalnie legitymację.

Na razie jedynym pomysłem Bronisława Komorowskiego z obszaru szeroko rozumianego otoczenia biznesowego, którego realizacja leży w jego kompetencjach, jest zapowiedź przywrócenia Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP, wymyślonej przez Aleksandra Kwaśniewskiego, a zarzuconej przez Lecha Kaczyńskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu