Napady na ciężarówki, w celu zagarnięcia przewożonego towaru, stały się w Polsce poważnym problemem już na początku lat 90.
— Procederem tym trudnią się zorganizowane grupy przestępcze. Wskazuje na to sposób działania sprawców napadów — mówi Jerzy Szlachetko, podinspektor z Komendy Głównej Policji.
Praktycznie od samego początku przestępcy w celu ułatwienia sobie działalności posługiwali się elementami umundurowania policyjnego, a samochody mniej lub bardziej dokładnie upodabniali do radiowozów. Do 1998 r. policyjne statystyki dotyczące przestępstw dokonywanych na samochodach ciężarowych nie uwzględniały klasyfikacji ze względu na zastosowaną przez złodziei metodę.
— Gdy dokonaliśmy takiego podziału, okazało się, że blisko połowa przestępstw została dokonana przez fałszywych policjantów. Sposób ten jest zdecydowanie najpopularniejszy. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim napady najczęściej dokonywane są w terenie niezabudowanym. W takich warunkach zatrzymanie ciężarówki jest dużo łatwiejsze, jeśli kierowca kojarzy zatrzymujące go osoby z policjantami — mówi Jerzy Szlachetko.
Ostatnio na popularności zyskała tzw. metoda na kolec. Przestępcy, zazwyczaj podczas postoju ciężarówki, podkładają kolec pod jedno z kół. Gdy kierowca zauważy awarię, zatrzyma się i zmienia koło — dochodzi do napadu. Bywa jednak, że złodzieje atakują podczas postoju lub uciekają się do zablokowania drogi czy przecięcia przewodów hamulcowych.
W latach 1994-2000 liczba napadów na kierowców samochodów ciężarowych zwiększyła się czterokrotnie. Jak wyjaśnia Jerzy Szlachetko, większość tego rodzaju przestępstw dokonywana była na drogach tranzytowych.
— Łupem najczęściej stawały się wyroby tytoniowe, alkohole, sprzęt RTV i AGD oraz artykuły spożywcze o znacznej wartości, która jednorazowo sięgała nawet kilkuset tysięcy euro — twierdzi Jerzy Szlachetko.
Dodaje, że często precyzja działania sprawców dowodziła, iż doskonale orientują się w tym, co, kto i którędy przewozi.
— Przypuszczalnie niezbędne informacje pozyskiwali dzięki korupcyjnej współpracy np. z pracownikami firm spedycyjnych lub samymi kierowcami — podkreśla Jerzy Szlachetko.
Przestępcy trudniący się kradzieżami TIR-ów zazwyczaj nie są brutalni. Napadani kierowcy przeważnie nie odnoszą obrażeń. W latach 1998-2002 stwierdzono trzy zabójstwa kierowców ciężarówek.
— Najczęściej kierowcy przywiązywani są do drzewa i wypuszczani w chwili, kiedy samochód z towarem zostanie ukryty — mówi Jerzy Szlachetko.
Co prawda, w ostatnich latach można było zaobserwować dosyć wyraźne zahamowanie wzrostu kradzieży samochodów ciężarowych z ładunkiem, jednak nadal stanowią one poważny problem.
— Przewidujemy, że zagrożenie tego rodzaju przestępstwami może narastać. Głównie dlatego, że przewożone ciężarówkami towary praktycznie nie są w żaden sposób zabezpieczone. Ponadto przestępczą koniunkturę napędzają luki w przepisach, wykorzystywane przez przestępców, np. przy zbywaniu kradzionego towaru — ocenia Jerzy Szlachetko.
Warunkiem uniknięcia napadów jest przygotowanie kierowców do właściwego zachowania w sytuacji zagrożenia. Kierowcy, np. podczas szkoleń, powinni zapoznać się z metodami stosowanymi przez przestępców. Powinni też umieć rozpoznawać i unikać sytuacji sprzyjających przestępcom.
— Istotne jest to, że większości napadów dokonano na samochody nie wyposażone w jakiekolwiek zabezpieczenia — zapewnia Jerzy Szlachetko.
Podkreśla, że rzadko złodzieje porywają się na samochody, które jadą w konwoju.
Nieco inną kategorią przestępstw jest wyłudzanie towaru od zleceniodawcy przy użyciu sfałszowanych dokumentów rzeczywiście istniejącej firmy.
— Aby uchronić siebie i swoich klientów przed utratą towaru, firmy stosują wewnętrzne kodeksy postępowań dla spedytorów przyjmujących zlecenia — mówi Grzegorz Bielowicki, prezes Euroad.
Podkreśla, że wzorce te określają sposób przyjęcia zlecenia oraz bardzo wyraźnie opisują czynniki, które powinny wzbudzić podejrzenia pracownika firmy.
— Należy do nich m.in. zmiana adresu biura podwykonawcy, jeśli wcześniej został podany inny, nagła zmiana środka transportu, zmiana telefonu kontaktowego lub zmiana charakteru realizowanych usług w stosunku do wcześniejszych doświadczeń, np.: z „puszki” na „elektronikę”, czy „Włoch” na „Francję” itp. — wyjaśnia Grzegorz Bielowicki.
Oczywiście, w każdym przypadku ważny jest odpowiedni system doboru kadr.
— Niestety, niektóre z napadów są upozorowane przez kierowców chcących wejść w posiadanie towaru, odsprzedać go lub wyłudzić odszkodowanie. Niedopuszczalna jest zatem sytuacja, w której kierowcy, którzy w przeszłości mieli kłopoty z prawem, dopuszczani byli do przewożenia drogich ładunków. Warto również zwrócić uwagę, czy napady nie zdarzają się często jednemu tylko kierowcy lub podczas zmiany tego samego magazyniera — dodaje Jerzy Szlachetko.
Zdaniem Andrzeja Majewskiego, prezesa Łódzkiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów, przewoźnicy drogowi nie mają zapewnionego podstawowego bezpieczeństwa.
— W kraju brakuje odpowiedniej infrastruktury. To obniża poziom bezpieczeństwa transportu. Stworzona została ustawa o czasie pracy kierowców. Zezwala kierowcy TIR-a na podróż maksymalnie przez 9 godzin. Później, zgodnie z zapisami, musi zatrzymać się na odpoczynek. W przeciwnym wypadku grozi mu kara. Szkopuł jednak polega na tym, że kierowcy nie mają się gdzie zatrzymać, ponieważ nie istnieją odpowiednie parkingi dla ciężarówek. Właściciele stacji benzynowych zabraniają TIR-om zatrzymywać się na swoim terenie. Pozbawieni wyboru kierowcy wybierają leśne parkingi lub po prostu zbocze szosy. A to ułatwia dokonanie napadu — tłumaczy Andrzej Majewski.
Dodaje, że za okradzioną przy szosie ciężarówkę żaden ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania.
— Konieczne jest dodatkowe, ubezpieczenie na wypadek kradzieży. W przeciwnym wypadku trzeba wręcz ukrywać przed towarzystwem ubezpieczeniowym fakt zaistnienia napadu — podsumowuje Andrzej Majewski
Nazwisko przedstawiciela Komendy Głównej Policji zostało zmienione.
Metody napadów
Na policjanta
Przestępcy, udając policjantów, zatrzymują pojazdy pod pretekstem kontroli drogowej. Złodzieje są zazwyczaj przebrani w ubiór przypominający policyjny mundur, a ich samochód wyglądem przypomina radiowóz.
Na blokadę
Przestępcy blokują trasę przejazdu innym pojazdem, zmuszając kierowcę samochodu ciężarowego do zatrzymania się.
Na kolec
Żeby dokonać rabunku przestępcy, najczęściej podczas postoju ciężarówki na parkingu lub stacji benzynowej, podkładają pod koło kolec. Zmuszony awarią ogumienia do zatrzymania pojazdu kierowca zostaje obezwładniony.
Na parkingu
Do napadu dochodzi podczas postoju, kiedy kierowca odpoczywa. Najczęściej następuje wybicie szyby.
Metody niestandardowe
Mogą polegać na upozorowaniu wypadku, spowodowaniu stłuczki lub przecięciu przewodów hamulcowych. Jednak ogólna liczba przestępstw dokonywanych na kierowcach samochodów ciężarowych nietypowymi metodami jest bardzo mała.
Kierowco pamiętaj!
! Przestępcy napadający na ciężarówki działają najczęściej wieczorem i nocą na terenie Polski centralnej.
! Utrzymuj stały kontakt z dyspozytorem.
! Pamiętaj, że przestępcy najczęściej zatrzymują pojazd pod pozorem policyjnej kontroli drogowej, poza terenem zabudowanym. Jeśli na drodze stoi policyjny patrol, zwróć uwagą, czy policjanci są jednakowo umundurowani (na mundur może być nałożona żółto-zielona kamizelka odblaskowa z czarnym napisem „POLICJA”), czy radiowóz jest koloru granatowego i ma biały, odblaskowy pas wokół nadwozia (lub białe drzwi), czy na przednich drzwiach jest umieszczony napis „POLICJA”, czy na dachu zainstalowana jest zespolona lampa (światła niebieskie lub niebiesko-czerwone) z podświetlanym napisem „POLICJA”. Pamiętaj, że wszystkie radiowozy muszą posiadać numery taktyczne składające się z jednej lub dwóch liter i trzech cyfr. Numery umieszczane są na błotnikach tylnych, z tyłu po prawej stronie i na dachu.
! Unikaj zatrzymywania się w odludnych miejscach. Jeśli dzieje się coś z twoim samochodem, zwróć uwagę czy nikt cię nie śledzi.
! W przypadku awarii powiadom dyspozytora. Gdy znajdujesz się w odludnym miejscu — również policję.
! W miarę możliwości unikaj jazdy w pojedynkę. Napady na konwoje praktycznie nie mają miejsca.
! Nie opowiadaj nieznajomym o tym, co i którędy przewozisz. Przestępcy przed napadem zazwyczaj robią rozpoznanie.
! Pamiętaj, że zgodny z prawem sygnał do zatrzymania podawany jest przez policjanta tzw. lizakiem, a po zmierzchu tylko latarką z czerwonym światłem. Sygnał do zatrzymania może być również podany z jadącego radiowozu przez krótkotrwałe włączenie niebieskiego światła i sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie.
! Twoje wątpliwości powinna wzbudzić próba zatrzymania do rutynowej kontroli poza obszarem zabudowanym przez osoby poruszające się samochodem cywilnym, wyposażonym jedynie w lampę błyskową lub przez osoby w ubraniu jedynie zbliżonym z wyglądu do umundurowania policyjnego. W takiej sytuacji nie zatrzymuj się. Jedź do najbliższego komisariatu lub miejsca, gdzie możesz spotkać dużo osób (np. stacja paliw). Niezwłocznie poinformuj policję (997 lub 112 z telefonu komórkowego).
! Jeżeli przewozisz ładunki wartościowe (AGD, RTV, papierosy itp.), znajdujesz się w większym niebezpieczeństwie — przestępcy mogą wiedzieć o zawartości naczepy.
! Dopóki twój samochód znajduje się w ruchu — jesteś bezpieczny. Przestępców interesują tylko sprawne pojazdy, którymi można oddalić się z miejsca przestępstwa — nie zaryzykują trwałego uszkodzenia samochodu.
! Najważniejsze jest twoje bezpieczeństwo. Nie stawiaj przestępcom oporu, ale staraj się zapamiętać jak najwięcej szczegółów.