W światowym rankingu najdroższych biurowców w 2004 r. Warszawa spadła z 20 na 22 pozycję, ale i tak jest liderem w Europie Środkowej i Wschodniej.
Raport Business Space Across the World na 2005 r., opublikowany przez Cushman & Wakefield Hea-ley & Baker, przedstawia najdroższe lokalizacje pod względem najmu powierzchni biurowej w 47 wiodących państwach świata. Niezmiennie prowadzi Londyn, dalsze miejsca zajmują kolejno Paryż i Tokio. Natomiast największy skok cen odnotowano w Hongkongu — koszt najmu powierzchni biurowej w najlepszych lokalizacjach wzrósł w ubiegłym roku o 109 proc. W ten sposób Hongkong znalazł się na 5 pozycji.
Rośnie popyt
W raporcie uwzględniono 210 lokalizacji, w 66 proc. z nich czynsze najmu powierzchni biurowej wzrosły lub pozostały na niezmienionym poziomie. Dla porównania, w 2003 r. odsetek ten wyniósł 50 proc.
— Ożywienie w światowej gospodarce wreszcie widać w sektorze nieruchomości biurowych. Zwiększony popyt na nowoczesną powierzchnię w najlepszych lokalizacjach powoduje wzrost kosztów najmu. Pojawiają się również dalsze oznaki wskazujące na „rozdwojenie” rynku — przez pewien czas będziemy mieć do czynienia z nadpodażą nieruchomości w drugorzędnych lokalizacjach, które nie spełniają oczekiwań nowoczesnego najemcy powierzchni biurowej — wyjaśnia Elaine Rossa, dyrektor Działu Badań Powierzchni Biznesowych w Cushman & Wakefield Hea-ley & Baker.
Eksperci przewidują, że w 2005 r. koszt najmu najlepszych powierzchni biurowych w najważniejszych lokalizacjach na świecie będzie nadal rósł. Powód? Brak podaży przy wzroście popytu.
Najdroższe miasto
Warszawa uplasowała się na 22 miejscu w rankingu. Nadal jednak należy do najdroższych miast w naszej części Europy, mimo że tanieją czynsze w centrum.
— Zainteresowanie biurami w 2004 r. w stolicy było duże. Najbardziej popularne były lokale poza centrum. Grupę najbardziej aktywnych najemców tworzyły firmy farmaceutyczne, telekomunikacyjne i ubezpieczeniowe — mówi Jarosław Zagórski z Cushman & Wakefield Healey & Baker.