Rosnący stale popyt, przy zasobach i podaży praktycznie na statycznym poziomie, oznaczać będzie, że napływ kapitału koncentrować się będzie w kilku kluczowych miejscach prowadząc do dalszego wzrostu cen.











W najnowszym rankingu „Najdroższych rynków nieruchomości” brytyjski broker Knight Frank podkreśla największy wzrost znaczenia lokacji z Azji i Pacyfiku. Cieszący się do tej pory sporą popularnością dotychczasowi liderzy (jak w przypadku Londynu) nadal mają się jednak bardzo dobrze.
Jak wskazują twórcy zestawienia, największym zagrożeniem dla rynków nieruchomości jest ich własna popularność. Nierzadko wykorzystywane jest to w „rozgrywkach politycznych” i skłania część rządów do wprowadzania rozwiązań mających na celu schłodzenie popytu i ograniczenie aprecjacji cen. W rezultacie, w niektórych miejscach z poniższej listy wprowadzono w 2012 r. nowe regulacje.
Top 10 - rynków nieruchomości: (Pełne zestawienie z opisem i galerią zdjęć>>)
1. Monako
2. Hongkong
3. Londyn
4. Genewa
5. Paryż
6. Singapur
7. Moskwa
8. Nowy Jork
9. Sydney
10. Szanghaj
