Najlepiej radzi sobie Śnieżka

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-03-29 00:00

Rynek zweryfikował notowania debiutantów. Wyceny większości spółek, które na GPW znalazły się w ostatnich trzech miesiącach, są niższe od maksimów o ponad 10 proc. Wyjątkiem jest Śnieżka. Kurs producenta farb jest wyższy o 36 proc. od ceny emisyjnej.

Giełdowe kariery tych spółek zaczęły się niemal jak w bajce. Wszystkie sprzedały swoje akcje z wielką nadsubskrypcją. Później debiutowały nawet o kilkadziesiąt procent drożej. Kiedy euforia minęła, nowe spółki zaczęły być traktowane jak pozostałe. Okazało się, że trudno jest utrzymać wysoką wycenę. Przyczyną jest głównie korekta spadkowa na całym rynku. Nic dziwnego — wykorzystując hossę, spółki dyktowały wysokie ceny za swoje akcje. Kiedy inwestorzy ochłonęli, doszli do wniosku, że kupowali przede wszystkim plany i obietnice.

Władze nowych spółek giełdowych deklarowały, że zadbają o systematyczny wzrost wartości akcji. Tymczasem niedługo po debiucie Betacom powiadomił, że akcje chce sprzedać główny udziałowiec — ATI. To nie mogło podobać się nowym udziałowcom i kurs spółki IT jest już poniżej 30 zł. Podobnie kształtuje się cena Plast-Boxu, który najwcześniej w II kwartale pokaże zysk netto. Posiadacze akcji Redanu też mogli się czuć rozczarowani, gdy wycena pod koniec stycznia spadła z 19 (szczyt) do 15 zł. Dopiero dobre wyniki za 2003 r. przełamały złą passę odzieżowej spółki. W ubiegłym tygodniu cena akcji Redanu wzrosła o 12,3 proc., do 18,30 zł.

W marcu spadała wycena spółki ATM, producenta programów telewizyjnych. Nie pomogło utrzymanie prognoz i zapowiedź wejścia na rynki zagraniczne. Ostatni, mocny wzrost, spółka notowała tuż przed rozpoczęciem czwartej części „Baru”, flagowej produkcji firmy. Prognozy spółki są obiecujące. Jednak zależą od kondycji rynku mediów.

Gorsze nastroje na rynku akcji mogą spowodować, że debiut DGA nie przyniesie takiego przebicia, jak u poprzedników, którzy wstrzelili się w hossę. Prognozy firmy doradczej opierają się na optymistycznych scenariuszach rozwoju rynku konsultingowego. Spółka wykorzystała ogromny popyt na rynku pierwotnym i podyktowała wysoką cenę za swoje papiery. Mimo to nabywcy akcji mogą być spokojni. Ogromna nadsubskrypcja wymusi wzrost ceny w czasie pierwszego notowania.

Gracze szukają obecnie spółek, które już dziś mogą pochwalić się konkretnymi osiągnięciami. Dlatego na tle innych debiutantów wyróżnia się Śnieżka. W odróżnieniu od nich, producent farb zaoferował w emisji dyskonto dla inwestorów. Kurs zyskuje ponieważ spółka umiejętnie prowadzi politykę informacyjną. Inwestorzy otrzymują od niej miesięczne raporty o wynikach, które zapowiadają przekroczenie prognoz finansowych. Firma systematycznie powiadamia o realizacji kolejnych celów emisji (kupno Polifarbu Kalisz, inwestycje na Wschodzie). Kusi również perspektywa dywidendy z 30 mln zł zysku za 2003 r. Pokonanie przez kurs 30 zł zapowiada, że dobre czasy Śnieżki na GPW nie skończą się szybko.