Najlepiej sprzedają się małe mieszkania i domy

Patrycja Otto
opublikowano: 2002-10-15 00:00

Twórcy raportu o rynku mieszkaniowym w Warszawie przewidują, że w 2006 r. nastąpi boom sprzedaży mieszkań.

Serwis mieszkaniowy tabelaofert.pl opublikował raport, dotyczący rynku mieszkaniowego w Warszawie. Został on sporządzony na podstawie danych znajdujących się w bazie serwisu. Według twórców raportu, baza obejmuje około 75 proc. warszawskiego rynku mieszkaniowego, którego wartość szacowana jest na około 2,7 mld zł, z czego w serwisie oferowane są nieruchomości za blisko 2 mld zł.

Jak wynika z raportu, w 2001 r. w stolicy oddano do użytku największą liczbę mieszkań.

— Dane te jednak nie oddają rzeczywistego obrazu rynku. Bowiem w wielu przypadkach lokale zostały sprzedane nawet dwa lata wcześniej, na początku realizacji inwestycji — twierdzi Robert Chojnacki z RedNet.

Istotny wpływ na podejmowanie decyzji o zakupie mieszkania, które wciąż w większości nabywane są przy udziale kredytu bankowego, ma poczucie bezpieczeństwa finansowego potencjalnych klientów. Zależy ono jednak od stabilności zatrudnienia, które gwarantuje możliwość spłaty zaciągniętych pożyczek. Najniższe bezrobocie było w 1998 r. Natomiast obecnie, podobnie jak w 1994 r., jego poziom jest wysoki i wynosi około 17,5 proc.

— W związku z tym można przyjąć, że cykl koniunkturalny określony był przez 5 lat wzrostu, potem 5 lat spadku i kolejne 5 lat wzrostu. Jeżeli ten scenariusz powtórzy się, to wkrótce poziom bezrobocia zacznie maleć. Oznacza to, że popyt na mieszkania zacznie rosnąć i prawdopodobnie swoje apogeum osiągnie w 2006 r. — mówi Michał Kosyrz, wiceprezes zarządu RedNet.

Dlatego inwestorzy planujący wejść na rynek ze swoimi produktami w czasie prosperity powinni rozpocząć realizację projektów już w przyszłym roku. Między innymi dlatego, że proces inwestycyjny w Polsce średnio trwa trzy lata, z czego dwa lata zajmuje budowa obiektu, a rok przygotowanie projektu.

Wpływ na wzrost popytu będzie miała także rosnąca świadomość klientów o dostępności kredytów mieszkaniowych. Klient, który jeszcze niespełna dwa lata temu mógł sobie pozwolić na 62 tys. zł pożyczki, teraz może zaciągnąć 120 tys. zł. Wystarczy, że jego zarobki kształtują się w granicy 2,3 tys. zł. Dwa lata temu przy tego typu kredycie wymagany był dochód wyższy o 1 tys. zł.

Według danych raportu, na rynku warszawskim w sprzedaży znajduje się ponad 10 tys. lokali. Statystyczne oferowane do sprzedania mieszkanie ma wielkość 63 mkw., kosztuje 254 tys. zł, a średnia cena za 1 mkw. waha się w granicy 3,6 tys. zł. W większości są one zlokalizowane na Ursynowie, Białołęce, Mokotowie i Pradze-Południe.

Największy popyt jest na mieszkania już wybudowane lub też takie, które zostaną zrealizowane w pierwszej połowie 2003 r. Z kolei lokale planowane na termin późniejszy chętnie są oglądane, ale z decyzjami o zakupie klienci wstrzymują się na później. W dalszym ciągu najszybciej nabywców znajdują małe mieszkania do 35 mkw. Dużym popytem cieszą się również lokale o powierzchni 45-55 mkw. i to niezależnie od ceny. Z kolei najmniejsze zainteresowanie odnotowuje się w przypadku dużych i drogich mieszkań, których najwięcej oferowanych jest w Śródmieściu, Józefosławiu oraz na Żoliborzu.

Zdaniem Roberta Chojnackiego, dowodzi to, że średnie mieszkanie oddane do użytku w 2001 r. i wcześniej, a nie sprzedane do tej pory, ma ponad 80 mkw., a jego średnia cena sięga 4,3 tys. zł za mkw.

— Oznacza to, że bardziej opłaca się inwestować w budowę apartamentów czy domów o powierzchni powyżej 125 mkw., na które jest największy popyt — uzupełnia Robert Chojnacki.

Najdroższymi dzielnicami w Warszawie zostały okrzyknięte Śródmieście, Wilanów i Żoliborz. Najtańsze mieszkania natomiast zlokalizowane są poza Warszawą, około 70 proc. Osoby planujące zakup lokalu o cenie poniżej 2,5 tys. zł za mkw. nie mogą liczyć na zbyt duży wybór. Pustych mieszkań w tym segmencie jest niewiele, z czego 30 proc. znajduje się na Białołęce, a ich średnia powierzchnia przekracza 130 mkw.