Najlepiej to nic nie ściemniać

Rządowa flota z 36 specjalnego pułku lotniczego utworzyła wczoraj dla Leszka Millera most powietrzny. Najpierw mały Jak poleciał z Warszawy po premiera urlopującego od 2 do 11 marca z rodziną we francuskich Alpach, następnie przywiózł go do Warszawy, potem delegacja państwowa standardowo udała się Tupolewem do Kaliningradu i z powrotem, wreszcie Jak miał odbyć lot powtórny. Jednak zaszła istotna zmiana — premier wieczorem pojawił się w telewizji i dopiero dzisiaj udaje się na dokończenie urlopu lotem rejsowym.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ