„Puls Biznesu”: Jak policzyć wpływ samochodu na środowisko?
Bartosz Piłat: Z tym liczeniem jest podobnie jak z próbą oceny kosztów jazdy po mieście własnym autem. Część z nas powie, że taki transport kosztuje mniej więcej tyle samo, ile zbiorowy, bo na paliwo wydajemy mniej więcej tyle, ile na bilet miesięczny. Część spojrzy szerzej, biorąc pod uwagę również koszty zakupu, ubezpieczenia czy serwisu auta. Podobnie jest z oceną wpływu pojazdów na środowisko. Każdy kij ma dwa końce, a w przypadku pojazdów, szczególnie indywidualnych, tych końców jest dużo więcej.
Zapytam inaczej, który rodzaj napędu, spalinowy czy elektryczny, jest dla środowiska najmniej agresywny?
Najlepsze dla środowiska są te pojazdy, których nie ma. Miasta bez aut to oczywiście utopia, dlatego najdoskonalszym sposobem redukcji zanieczyszczeń powietrza jest praca nad zmniejszeniem ich liczby. Trzeba dążyć do tego, by to, co wydobywa się z rur wydechowych samochodów spalinowych, zniknęło.
Czyli auta elektryczne. Bateryjne czy wodorowe?
Nie będę stawał po stronie tych, którzy próbują przewidzieć, który napęd, bateryjny czy wodorowy, jest przyszłością. Nie mam kompetencji, żeby przeliczyć, jakie to będzie miało korzyści dla gospodarki. Mówię o gospodarce dlatego, że to, co jest opłacalne dla niej, jest również opłacalne dla środowiska. I odwrotnie. Jeżeli dzisiaj mówimy o zagrożeniach dla klimatu, o globalnym ociepleniu, to jest to zagrożenie dla gospodarki. Mówimy o tym dlatego, że ocieplenie klimatu bardzo mocno odbije się na tym, jak będziemy żyć, ile energii zużyjemy etc. Z tego samego powodu jak mówimy o wpływie samochodu na środowisko, to nie mówimy tylko o tym, czy on jeździ i w którym miejscu zanieczyszcza, czy z rury wydechowej na ulicy, czy z komina elektrowni. Przecież wszystkie potrzebne do jego budowy rzeczy, podzespoły itd., były produkowane i transportowane. Ślad węglowy, który za tym idzie, to także koszty. Ów ślad składa się na koszty funkcjonowania pojazdu na ulicy.
Trudne do policzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że auta bezemisyjne mogą pozytywnie wpłynąć na środowisko, szczególnie w miastach...
To prawda, jednak za wymianą aut spalinowych na elektryczne stoi skomplikowana logistyka. Widać to na przykładzie transportu zbiorowego. Pojawiła się presja — Ministerstwo Klimatu poniekąd zmusza miasta i przewoźników do kupowania autobusów elektrycznych...
To źle?
Presja może doprowadzić do tego, że w 2027, 2028, a może w 2030 r. będziemy złomowali w pełni sprawne autobusy z silnikami Diesla. Najnowszymi silnikami, które jeśli są dobrze utrzymane, to emitują mało zanieczyszczeń czy CO2. Mówiąc krótko — nie warto wylewać dziecka z kąpielą. Trzeba zastanowić się, gdzie jest realny koszt i realna korzyść dla środowiska, bo złomowanie sprawnych pojazdów raczej nie jest dla niego korzystne. Na pewno natomiast będzie niekorzystne dla gospodarki, w tym przypadku dla samorządowych budżetów. Podobnie może być z pojazdami indywidualnymi. Nadmierne ograniczenie ich ruchu też będzie miało negatywne skutki — odbiją się albo na portfelu mieszkańców, albo na atrakcyjności miasta i możliwościach przedsiębiorców, którzy tam funkcjonują. Na ochronę środowiska trzeba patrzeć z perspektywy gospodarki. Elektromobilność jest przyszłością, ale do jej wdrażania potrzebny jest zdrowy rozsądek.
Potrzebny jest zdrowy rozsądek, ale chyba również zmiana podejścia do korzystania z aut, również elektrycznych...
Oczywiście — mniej podróży samochodem. Wystarczy, że codziennie tylko 20 proc. aut nie wyjedzie na ulice. To tylko co piąty samochód, a ruch byłby jak w wakacje. Stosujmy tę samą zasadę co w gospodarce odpadami — ogranicz, wykorzystaj ponownie i przetwórz. Trzeba się zastanowić, ile z naszych podróży jest koniecznych i nie do zastąpienia przez rower czy spacer. Można też częściej korzystać z transportu zbiorowego czy z systemu współdzielenia. Elektromobilność jest narzędziem, które może pomóc w poprawie jakości powietrza, ale to my nim operujemy.
Rozmawiał Marcin Bołtryk
Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosłuchania
dziś „Magazyn prądu”
goście: Robert Mularczyk — Toyota Motor Poland, Tomasz Tonder — Volkswagen Group Polska, dr Karol Pawlak — Krajowa Izba Klastrów Energii, Bartosz Piłat — Polski Alarm Smogowy
