Najpierw działaj, potem planuj

opublikowano: 24-10-2017, 22:00

Sekret udanego wdrożenia tkwi w dobrej komunikacji międzyludzkiej, a nie w procedurach — mówią zwolennicy Agile ERP

Chaos, zmiana, nieprzewidywalność — takie warunki panują w czasie wielu wdrożeń ERP. Mało co idzie według planu. Budżety i harmonogramy są nazbyt optymistyczne, chyba że zmniejszy się zakres prac. Nierzadko trzeba zatrudnić dodatkowych fachowców i zastosować inne rozwiązania lub funkcjonalności, niż zapisano w umowie. Przyszli użytkownicy zaczynają stawiać nowe wymagania wobec systemu. Każde odstępstwo od pierwotnych założeń wprowadza nerwowość, jest przyczyną nieporozumień i sporów między osobami zaangażowanymi w przedsięwzięcie. Pojawia się w nich poczucie, że na nic nie mają wpływu. Jak tego uniknąć?

BEZ DOGMATÓW: Cechująca się dużą zmiennością i złożonością gospodarka wymaga nowych, elastycznych sposobów działania — uważa Sergiusz Prokurat, prezes think-tanku SCCD i autor książki „Praca 2.0”.
Fot. Marek Wiśniewski

— A gdyby już na wstępie przyjąć, że wszystko się może zdarzyć — i uznać niepewność, zamęt za normalny stan rzeczy? Wtedy nic nas nie zaskoczy, nic nie wyprowadzi nas z równowagi. Będziemy postępowalielastycznie, metodą prób i błędów, zdając się na swoją intuicję, doświadczenie, aż osiągniemy cel — wskazuje Sergiusz Prokurat, prezes think-tanku SCCD i autor książki „Praca 2.0”.

Takie podejście kryje się za Agile ERP — zwinną metodyką wdrożeń, przez którą Sławomir Kuźniak, dyrektor ds. zarządzania produktem w BPSC, rozumie odejście od sztywnych procedur, gotowość do ciągłych modyfikacji i korekt, a także podział usługi na krótkie etapy. Zamiast ustalać coś raz na zawsze — tłumaczy — lepiej wszystkie rozwiązania wprowadzane w poszczególnych fazach konsultować z klientem i regularnie omawiać w gronie projektowym. Dzięki temu żadna ze stron nie będzie dochodziła roszczeń na drodze sądowej.

— W sytuacjach krytycznych czy konfliktowych zwinna metodyka pozwala zmienić zakres prac. Klienci mogą zrezygnować z niektórych etapów wdrożenia, poprzestając na rozwiązaniach, które dadzą im najwięcej korzyści. Odbywa się to przy stosunkowo małych stratach, bo przyszli użytkownicy płacą dostawcy tylko za czas poświęcony na realizację projektu — zachwala Sławomir Kuźniak.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dwie szkoły

Jaka jest różnica między typowym a zwinnym wdrożeniem? Doskonale wyjaśnia to Appelo Jurgen w książce „Zarządzanie 3.0. Kierowanie zespołami z wykorzystaniem metodyk Agile”. Według niego, w standardowym przedsięwzięciu IT najpierw się planuje, potem działa. W Agile ERP jest na odwrót — planowanie poprzedza się działaniem. Zgodnie z hiszpańskim powiedzeniem: „Nie ma żadnej drogi, mój przyjacielu. Drogę stwarzasz sam, w trakcie wędrówki”. Możliwość zmiany zakresu wdrożenia IT, ograniczenia go do niektórych elementów i etapów to odpowiedź na dzisiejsze realia. Sławomir Kuźniak zwraca uwagę, że polskie firmy przez lata rozwijały swoje środowiska IT ze wsparciem funduszy UE. Wtedy nie oszczędzały na systemach ERP, CRM, BI i wielu innych. Dziś, gdy najczęściej finansują te narzędzia z własnych budżetów, nie są już tak skore do dużych wydatków.

— Na zmianę wpływa też większa znajomość zagadnień technologicznych wśród menedżerów. Wiedzą, że wdrożenia można realizować szybciej i taniej niż kilka lub kilkanaście lat temu — i właśnie tego oczekują od integratorów — mówi Sławomir Kuźniak.

Mikrozarządzanie

Najlepsze rezultaty przynosi stałe udoskonalanie systemu podczas kolejnych faz jego wdrażania — Sergiusz Prokurat zgadza się z tą tezą zwolenników Agile ERP. Zaznacza jednak, że pożądana w świecie IT elastyczność to nie to samo co typowo polskie podejście „jakoś to będzie!”. Według niego, metoda prób i błędów ma sens, jeśli stosują ją odpowiedzialni fachowcy pod okiem doświadczonego lidera. — Ważnym elementem koncepcji Agile są zespoły o dużej autonomii. Wierzę w samoorganizację, niezależność i spontaniczność. Mogą one jednak wyprowadzić grupę na manowce, jeżeli ta nie będzie trzymać się ustalonych przez siebie reguł — uświadamia Sergiusz Prokurat. Podobnie myśli Appelo Jurgen, według którego samoorganizacja nie wystarczy. A nawet zamieni się w chaos. Chyba że pojawi się minimum koordynacji i zarządzania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane