„Polityka energetyczna Polski do 2025 r.”, przygotowana przez resort gospodarki, zakłada konsolidację pionową. Ale dopiero po rozwiązaniu KDT.
Ministerstwo Gospodarki i Pracy (MGiP) odpowiedzialne za przygotowanie „Polityki energetycznej Polski do 2025 r.” zgodziło się na konsolidację pionową w energetyce, czyli postulowane przez największe państwowe elektrownie i popierane przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) łączenie producentów prądu z dystrybutorami. Taki zapis pojawił się w projekcie dokumentu, nad którym obradował już Komitet Stały Rady Ministrów, a dziś ma obradować rząd. Nie jest to jednak zgoda bezwarunkowa. Przeciwnie. MGiP uzależnia pionowe połączenia od wdrożenia konkurencyjnego rynku energii.
„Po eliminacji kluczowych barier funkcjonowania rynków energetycznych oraz rozpoczęciu efektywnego działania mechanizmów konkurencji na krajowych rynkach, dla stworzenia możliwości sprostania konkurencji przedsiębiorstw na rynkach europejskich, możliwe będą połączenia przedsiębiorstw, w sposób i w zakresie, który nie będzie ograniczał funkcjonowania mechanizmów konkurencji oraz prowadził do tworzenia monopoli na krajowych rynkach paliw i energii” — zapisano w projekcie.
Najwcześniej po KDT
W praktyce, oznacza to, że MG nie chce, by wytwórcy dostali dystrybutorów przed likwidacją kontraktów długoterminowych (KDT), która prawdopodobnie nie nastąpi wcześniej niż za rok. Trudno się dziwić, że taki zapis nie podoba się resortowi skarbu, który ma wobec sektora znacznie pilniejsze plany.
— Odpowiedź na pytanie, które bariery funkcjonowania rynku energii są kluczowe i czy mechanizmy konkurencji działają efektywnie, może być wysoce subiektywna. W grę wchodzi nie tylko likwidacja KDT, ale też praktyczne wdrożenie dostępu stron trzecich do sieci przesyłowych (tzw. zasada TPA — przyp. red.) czy też pełnej technicznej, a nie tylko formalnej, swobody odbiorców w wyborze dostawcy energii. Eliminacja wszystkich barier to długotrwały proces, ciągła praca regulatora przez najbliższe pięć, może dziesięć lat. Zagraniczni konkurenci polskich firm energetycznych nie będą czekać tak długo — argumentuje Dariusz Marzec, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę.
Dlatego MSP zgłosiło poprawkę do projektu. Resort domaga się skreślenia pierwszej części zapisu, która mogłaby zablokować konsolidację pionową na kilka lat. O jej uwzględnieniu lub nie zdecyduje dziś rząd.
Luźne ograniczenie
Dopiero po przyjęciu przez Radę Ministrów polityki energetycznej MSP będzie mogło formalnie przedstawić swój program polityki właścicielskiej wobec sektora energetycznego. Nie jest jednak tajemnicą, że ministerstwo planuje wyposażenie największych grup wytwórczych w akcje spółek dystrybucyjnych. Jacy dystrybutorzy przypadną BOT, a jacy Południowemu Koncernowi Energetycznemu, jeszcze nie wiadomo. Wiadomo tylko, że MSP chce ograniczyć udział w rynku dystrybucji dla każdej z tych grup do poziomu 10-20 proc. Trudno uznać to ograniczenie za zbyt restrykcyjne. W obszernym przedziale wyznaczonym przez właściciela mieszczą się niemal wszystkie (wyjątkiem może być holding L-6) skonsolidowane lub właśnie powstające duże grupy energetyczne.



