Zapewniają systematyczne wpływy podatkowe do gminnych budżetów, są najważniejszymi pracodawcami w regionach, działają na rzecz lokalnej społeczności i angażują się w rozwój miast, gmin i województw. To najistotniejsze cechy Filarów Polskiej Gospodarki, czyli przedsiębiorców, których „Puls Biznesu” nagradza już od ośmiu lat w corocznym rankingu. Laureatów zestawienia wybierają ci, którzy na co dzień mają styczność z biznesem i czerpią korzyści z jego aktywności, czyli samorządowcy.



Po raz kolejny w rankingu
W każdym województwie nagrodziliśmy pięć najcenniejszych firm dla regionów. Część nagrodzonych znalazła się w zestawieniu już kolejny raz z rzędu, co jest dowodem na to, że przedsiębiorstwa o ustabilizowanej pozycji wciąż inwestują w rozwój, nie zapominając przy tym o wspieraniu lokalnych społeczności. Po raz trzeci zorganizowaliśmy również plebiscyt na Samorządowych Menedżerów Regionu, czyli prezydentów, burmistrzów i wójtów, którzy wyróżniają się pod względem pozyskiwania unijnych funduszy, zarządzania edukacją, inwestowania w ochronę środowiska oraz pobudzania aktywności społecznej. Ich również wytypowali samorządowcy.
Co ważne — włodarze poszczególnych miast i gmin nie mogli wskazywać samych siebie. I w tym zestawieniu część laureatów gościła po raz kolejny, co oznacza, że zostali docenieni przede wszystkim za konsekwencję i właściwy wybór kierunku rozwoju zarządzanych przez siebie samorządów.
Cel: znaleźć porozumienie
Okazją do dyskusji na temat współpracy biznesu i samorządów były uroczyste gale, na których wręczyliśmy laureatom wyróżnienia. Świadomość tego, jak ważne jest znalezienie porozumienia pomiędzy przedsiębiorcami i lokalnymi włodarzami zdecydowanie rośnie. To nie tylko zapewnienie, jakie płynie ze strony samych samorządowców, ale również zjawisko dostrzegane przez przedstawicieli biznesu. Ale na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia. Firmy apelują o większe zrozumienie i uproszczenie procedur inwestycyjnych. Argumentują, że samorząd, wspierając ich rozwój, inwestuje również w rozwój własnego regionu.
— Myślenie o współpracy nie jest wcale tak powszechne w samorządach. Nie jest tak, że wszystkie wspomagają biznes, promują przedsiębiorczość czy ułatwiają działalność. Nasz region kujawsko-pomorski jest pod tym względem rzeczywiście wyjątkowy.Nam współpraca z lokalną władzą układa się bardzo dobrze, być może dlatego, że Apator jest znaną marką. Myślę, że małe i średnie firmy są w gorszym położeniu. Jeszcze dużo potrzeba, by samorządy doceniły rolę przedsiębiorców — uważa Janusz Niedźwiecki, prezes spółki Apator. Samorządowcy mają własne postulaty na to, jak polepszyć tę współpracę. I również apelują o… zrozumienie.
— To, co trzeba poprawić, to z pewnością przepływ informacji pomiędzy przedsiębiorcami a urzędami, gdyż przepisy prawne nie pozwalają tu na wiele, a firmy na tym cierpią. Urzędnik wciąż postrzegany jest jako osoba, która blokuje pewne działania. Tymczasem my, samorządowcy, szukamy jak najkrótszej ścieżki załatwiania pewnychspraw, co nieraz nie jest możliwe, ze względu na obwarowania prawne. To jest coś, co przeszkadza wszystkim. Nie tylko samorządom w pozyskiwaniu inwestorów, ale również przedsiębiorcom, chcącym zainwestować na danym terenie. Potrzebne są więc zmiany legislacyjne przede wszystkim w prawie budowlanym i usprawnienie procedur, które dziś odstraszają potencjalnych inwestorów — przyznaje Stanisław Gliszczyński, burmistrz Koronowa.
Postawili na rozwój
Na regionalnych galach gorącym tematem już tradycyjnie okazała się sytuacja finansowa samorządów oraz ich możliwości inwestycyjne. Włodarze zgodnie podkreślają, że w ostatnich latach, dzięki unijnym dotacjom wykonały gigantyczny krok, dbając o rozwój miast i gmin.
— Wszyscy postawiliśmy na rozwój, wielu z nas zaryzykowało. Jako samorządowcy jesteśmy oceniani z poziomu zadłużenia. To błąd. Nikt nie patrzy na to, co udało się nam zrobić. To prawda — poziom zadłużenia samorządów jest wysoki, ale trzeba pamiętać też o tym, że pieniądze są wydawane racjonalnie — przekonywał m.in. Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli. Waldemar Jędrusiński, zastępca prezydenta miasta Bielska-Białej, przewiduje, że ciężkie czasy dla samorządów dopiero nadchodzą.
— To wynika nie tylko z zaostrzenia współczynników przez Ministerstwo Finansów, ale przede wszystkim z faktu, że kryzys gospodarczy w końcu dotarł do samorządów. Wpływy z podatków są znacznie mniejsze. Do tego dochodzą zadania narzucane na samorząd, w ślad za którymi nie idą pieniądze — mówił prezydent Jędrusiński. Tegoroczny plebiscyt Filarów Polskiej Gospodarki oraz Samorządowych Menedżerów Regionu „Puls Biznesu” przygotowałwraz z agencją badawczą SMG/KRC. Pełne kryteria obu rankingów publikujemy na stronie: filary.pb.pl.