Najważniejszy jest dialog

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-04-23 00:00

Najistotniejszym aspektem rozpoczynającego się w środę Europejskiego Szczytu Gospodarczego jest trzeci człon jego nazwy. To właśnie gospodarka decyduje o rozwoju cywilizacji — zarówno w czasach Cesarstwa Rzymskiego, jak i w Europie XXI wieku. A przykład dojścia do władzy Adolfa Hitlera dowodzi, jakie nieszczęścia grożą, gdy zgłupieją ludzie gospodarki. III Rzesza wzięła się przecież nie z tego, że krzykacz mobilizował tłumy, lecz z tego, że dostał glejt od wielkiego biznesu.

Dzisiaj ludzie gospodarki na szczęście wykazują dużo rozsądku i spotykają się nie tylko po to, aby uzgadniać wysokość stawek celnych, lecz przede wszystkim, aby się wzajemnie poznawać. To jasne, że wzrost gospodarczy opiera się na konkurencji, ale spotkania takie jak warszawski szczyt wskazują, iż konkurencja konkurencją, a dialog dialogiem. Bardzo dobrze, że w tym dialogu uczestniczą także politycy. Z punktu widzenia zagrożeń korupcyjnych oba światy powinny zachowywać dystans, ale jeżeli idzie o harmonizowanie rozwoju społeczeństwa, to konieczne jest mądre współdziałanie gospodarki i polityki.

Będziemy gościć potężną europejską — nie tylko unijną — gospodarkę, do której dołączą politycy z dziesiątki państw wchodzących 1 maja do UE oraz z krajów pozostających na zewnątrz. Przyjeżdżając do Warszawy potwierdzają oni, że oceniają Polskę jako bardzo dobre miejsce na takie spotkania. Na szczyt przyjeżdża się nie jak do teatru i nie z obowiązku. Jego hasło brzmi „Europa: rozszerzenie i dalej”. Właśnie na to „i dalej” zwracamy największą uwagę.

Jeżeli chcemy budować silną pozycję Polski w zjednoczonej Europie, to nie weźmie się ona z tego, że raz pogłaszcze nas po głowie przywódca jednego wielkiego kraju, a innym razem — drugiego. Taką pozycję możemy zająć tylko zdecydowani i świadomi naszej roli. Nie mamy aspiracji przywódczych, jesteśmy jednak dużym państwem położonym w specyficznym miejscu, posiadającym odpowiedni potencjał i skromnie rozumiejącym, iż mamy coś wspólnie do zrobienia.

Szczyt będzie obradował w wigilię poszerzenia Unii Europejskiej i cały kontynent będzie w tych dniach patrzył na Warszawę. Dobrze zorganizowana konferencja ożywi zainteresowanie miejscem, w którym się ona odbywa. Na tak doskonałą promocję trzeba byłoby wydać znacznie większe pieniądze, niż te wykładane na kwestie związane z bezpieczeństwem. Koszty organizacji samego szczytu pokrywa oczywiście World Economic Forum oraz jego uczestnicy.

Andrzej Jonas, rzecznik Europejskiego Szczytu Gospodarczego