Przez pół roku fundusze inwestycyjne dały zarobić średnio niemal 5 proc. Największe profity przyniosły obligacyjne.
Inwestując w jednostki uczestnictwa funduszy, można było w ciągu pierwszego półrocza zyskać 4,5 proc. Błysnęły fundusze obligacyjne. Inwestując w polskie papiery dłużne, dały zarobić średnio 5,56 proc.
— Tempo obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej było dużo szybsze od oczekiwanego. To spowodowało spory spadek rentowności papierów dłużnych, dzięki czemu inwestorzy mogli sporo zarobić — mówi Adam Ruciński, dyrektor departamentu zarządzania funduszami TFI PZU.
Obligacje górą
Najlepiej poradził sobie fundusz Arka Obligacji, wypracowując 8,28- -proc. stopę zwrotu. Tuż za nim znalazł się ING Obligacji 2 (8,19 proc.). Trzecie miejsce przypadło funduszowi PZU Polonez (6,69 proc.). Jeszcze lepiej pierwsze półrocze wspominać będą właściciele funduszy inwestujących w obligacje dolarowe, które przyniosły średnio 12,67 proc. zysku. Najlepszy okazał się CitiObligacji Dolarowych, wypracowując 14,98 proc. Dobra sytuacja na rynku długu przełożyła się także na niezłe wyniki funduszy stabilnego wzrostu i zrównoważone, które część aktywów inwestują w obligacje. Pierwsza kategoria przyniosła średnio 4,41 proc. zysku. I tym razem najlepszy okazał się fundusz BZ WBK TFI— Arka Stabilnego Wzrostu (8,32 proc.). Fundusze zrównoważone zyskały średnio 4,37 proc. Pierwszy był CitiZrównoważony (8,09 proc.).
Dużo mniej w pierwszym półroczu zarobili właściciele funduszy akcyjnych. Średnia stopa zwrotu wyniosła 1,86 proc. W tym czasie WIG zyskał 6,37 proc., a WIG20 4,42 proc. Wśród funduszy inwestujących na GPW najlepiej poradziły sobie: PKO/CS Akcji (7,56 proc.), Arka Akcji (7,32 proc.) i BPH Akcji (5,85 proc.).
Wyniki i zagranica
Drugie półrocze także nie powinno być złe dla funduszy.
— Przyniesie dalszy spadek stóp procentowych, choć nie tak szybki, a zatem inwestorzy powinni na rynku długu jeszcze trochę zarobić. Co do rynku akcji, to istotnym czynnikiem będą wyniki spółek, szczególnie małych i średnich, za drugi kwartał. Powinny one być lepsze od niedawno prezentowanych, co pozwoliłoby na wzrost kursów. O notowaniach blue chipów zadecydują natomiast gracze zagraniczni — ocenia Adam Ruciński.