Od tego czasu kurs wzrósł o 13 proc., podrożała też miedź, która w największym stopniu determinuje rezultaty koncernu, pojawiła się też informacja o uruchomieniu chilijskiej kopalni Sierra Gorda. Po okresie rozruchu, który zgodnie z harmonogramem ma się zakończyć na początku 2015 r., Sierra Gorda będzie produkować około 120 tys. ton miedzi, 50 mln funtów molibdenu i 60 tys. uncji złota rocznie. Miedź ma być w wydobyciu tańsza niż w Polsce.

Andy Jones z Wood zdecydował się w końcu na korektę ceny docelowej (wynosi 119 zł, to wciąż mniej, niż akcje kosztują na GPW), ale nie zmienił rekomendacji. Z jedenastu rekomendacji analityków, wydanych dla akcji KGHM od początku czerwca, sześć jest pozytywnych, dwie neutralne, a trzy negatywne.