Największa kradzież danych w USA

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-06-07 15:02

Departament ds. Weteranów administracji USA poinformował w środę, że w trakcie włamania 3 maja do jego lokalnej siedziby w Maryland, skradziono sprzęt informatyczny, na którym znajdowały się dane 2,2 mln żołnierzy, rezerwistów i aktywnych członków Gwardii Narodowej. Prawdopodobnie skradziono też dane 26,5 mln amerykańskich weteranów.

Departament ds. Weteranów administracji USA poinformował w środę, że w trakcie włamania 3 maja do jego lokalnej siedziby w Maryland, skradziono sprzęt informatyczny, na którym znajdowały się dane 2,2 mln żołnierzy, rezerwistów i aktywnych członków Gwardii Narodowej. Prawdopodobnie skradziono też dane 26,5 mln amerykańskich weteranów.

Jest to największa kradzież danych w USA i jedna z największych w historii informatyki - twierdzi portal informatyczny zdnet.com.

Początkowo informowano, że może chodzić o dane tylko 50 tys. rezerwistów i członków Gwardii Narodowej. Jednak porównanie z rejestrami i bazami danych Pentagonu wykazało, że złodzieje mogli skraść bazy z danymi 1,1 mln żołnierzy służby czynnej, 430 tys. - Gwardii Narodowej i 645 tys. rezerwistów.

Okazało się także, że własne bazy Departamentu Weteranów znajdujące się na tym sprzęcie zawierają dane 26,5 mln amerykańskich weteranów i one również mogły zostać skradzione

Jak twierdzi zdnet.com, w przypadku rezerwistów, członków Gwardii Narodowej i żołnierzy służby czynnej kradzież jest groźniejsza - skradzione dane zawierają informacje teleadresowe, numery Social Security oraz dane osobiste. Dane te mogą zostać użyte do oszustw bankowych oraz dokonywanych przy użyciu kart kredytowych. W przypadku weteranów wielu z nich już nie żyje, a same dane nie są tak kompletne, jak żołnierzy służby czynnej czy gwardzistów.

Departament ds. Weteranów przyznał, iż posiada dane żołnierzy służby czynnej ze względu na to, że korzystają oni z prowadzonych przez niego programów: GI Bill umożliwiającego edukację na uczelni po ukończeniu służby wojskowej i gwarancji kredytowej na zakup nieruchomości.

Według zdnet.com, agencje rządowe obserwujące czy dane skradzione w Maryland nie zostaną użyte do oszustw kredytowych, na razie nie stwierdziły tego typu wypadku.