Najwyższa Izba Kontroli weszła do Enei

Kontrolerzy zbadają przetarg, na który skarżyło się Asseco Poland. A sam przetarg jest na finiszu — umowa tuż, tuż.

4 września do siedziby Enei weszli kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Wzięli się za głośny przetarg na budowę i wdrożenie jednolitego systemu bilingowego.

— Kontrola nosi tytuł „Wybór koncepcji i przebieg procedury przetargowej na wdrożenie jednolitego systemu bilingowego w Enei”. Potrwa dwa miesiące, a raport powinien być gotowy na początkugrudnia — mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK.

Podkreśla, że praca NIK ma tylko charakter audytu. Ewentualne wnioski zostaną przekazane innym organom.

Asseco groziło NIK…

Chodzi o kontrowersyjny przetarg na system, który pomoże zarządzać całą siecią przedsiębiorstwa i obejmie około 2,5 mln klientów. Pozwoli zintegrować kilkadziesiąt baz danych, które dziś nie współpracują, co praktycznie uniemożliwia efektywne zarządzanie sprzedażą. Przetarg kontrowersyjny, bo jeden z uczestników — Asseco Poland — publicznie wyrażał poważne wątpliwości co do jego przebiegu.

„Brak procedury odwoławczej oraz innych elementów gwarantowanych w postępowaniach prowadzonych w oparciu o Ustawę o Zamówieniach Publicznych, przy zakupach o wartości kilkudziesięciu milionów złotych budzi nasz ogromny niepokój. Dlatego zmuszeni będziemy zwrócić się o rozstrzygnięcie powstałegosporu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rozważamy nadto wniosek do Najwyższej Izby Kontroli i Ministra Skarbu Państwa o przeprowadzenie kontroli zarządczej weryfikującej zasadność wydatkowania środków publicznych w formule zaproponowanej przez Państwa” — głosiło pismo rozesłane w marcu przez Asseco.

…ale alarm wszczął poseł

Dziś przedstawiciele Asseco nie komentują sprawy. Wiadomo jednak, że ostatecznie nie zdecydowali się jednak na uderzenie do organów państwowych. Zrobił to jednak poseł Jan Cedzyński z Ruchu Palikota. To jego zawiadomienie skłoniło NIK do wszczęcia kontroli w Enei.

— Zgłaszały się do mnie i związki zawodowe, i pracownicy spółki, opisując nieprawidłowości — wyjaśnia Jan Cedzyński. Wszczęcie kontroli nie wstrzymało jednak biegu przetargu. Jest dziś na finiszu.

— Komisja przetargowa zakończyła już prace i wybrała najlepszego oferenta. O tym, kto wygrał przetarg, będziemy informować po podpisaniu umowy z wykonawcą, co nastąpi w niedalekiej przyszłości — podaje biuro prasowe Enei. Z naszych informacji wynika, że do podpisania umowy może dojść nawet w tym tygodniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu