NanoGroup idzie po miliony

Spółka biotechnologiczna rusza z ofertą publiczną. Pieniędzy potrzebuje na badania, przejęcia i budowę laboratorium.

Wąskie grono biotechnologów na warszawskim parkiecie w ciągu miesiąca powinno się poszerzyć. Z ofertą publiczną startuje NanoGroup, holding kierowany przez znanego z Wirtualnej Polski Marka Borzestowskiego. W poniedziałek po południu spółka podała cenę maksymalną, po której mogą być sprzedawane akcje. To 5,5 zł, co oznacza, że w przypadku sprzedaży całej puli nowych akcji i mniejszego pakietu papierów dotychczasowych akcjonariuszy oferta będzie warta 54,8 mln zł. Zapisy dla inwestorów indywidualnych startują we wtorek, ostateczna cena akcji ma zostać podana do 27 października, a debiut jest możliwy na początku listopada.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Pieniądze na badania

NanoGroup pracuje m.in. nad stworzeniem systemu transportu substancji czynnych leków onkologicznych wprost do komórek nowotworowych, cząsteczkami zwiększającymi precyzję diagnostyki nowotworowej czy płynem naśladującym funkcje czerwonych krwinek.

— Polska może stać się regionalnym hubem biotechnologicznym, chcemy uczestniczyć w procesie jego tworzenia. Pieniądze z emisji pójdą głównie na sfinansowanie wkładu własnego do realizowanych już projektów badawczych i doprowadzenie ich do etapu, pozwalającego na rozpoczęcie badań klinicznych — mówi Marek Borzestowski, prezes NanoGroup. Spółka do tej pory pozyskała od inwestorów 12 mln zł, w tym 7,5 mln zł w pre-IPO na początku tego roku. Z dotacji trafiło do niej znacznie więcej, bo 29,4 mln zł, a wnioskuje o drugie tyle. Z pieniędzy od inwestorów giełdowych 27 mln zł ma być przeznaczonych na badania, reszta pójdzie na przejęcia mniejszych spółek biotechnologicznych (NanoGroup ma już umowę inwestycyjną z jedną, list intencyjny z drugą i rozmawia z dwiema kolejnymi) oraz na budowę laboratorium i zwierzętarni.

— W 2019 r. chcemy zakończyć badania przedkliniczne pierwszej cząsteczki, wtedy możliwe jest podpisanie umowy o partnerstwie z dużym podmiotem farmaceutycznym — mówi dr Adam Kiciak, członek zarządu NanoGroup, odpowiedzialny za badania.

Szukanie leku

Grupę tworzą trzy spółki. Najstarsza to NanoVelos, zajmujący się stworzeniem systemu transportu substancji czynnych, który może być wykorzystywany w kombinacji z różnymi lekami onkologicznymi. Jego autorka była doktorantką prof. Tomasza Ciacha, założyciela spółki i członka jej zarządu.

Ten projekt w 2012 r. przedstawiono Markowi Borzestowskiemu, a wkrótce potemw spółkę zainwestował polsko-izraelski fundusz Giza Polish Ventures (GPV), w którym współtwórca Wirtualnej Polski jest partnerem. Spółka NanoSanguis pracuje nad systemem do przechowywania organów i nośnikiem tlenu, naśladującym czerwone krwinki, natomiast NanoThea rozwija nanocząsteczki, wykorzystywane we wczesnej diagnostyce nowotworowej.

Te dwie ostatnie spółki korzystają z licencji Politechniki Warszawskiej, która ma prawo objęcia kilkunastu procent ich akcji w razie powodzenia projektów. Głównym akcjonariuszem NanoGroup jest fundusz GPV — ma 37,8 proc. walorów i nie będzie sprzedawał ich w ofercie publicznej. Mały pakiet może sprzedać prof. Tomasz Ciach, który kontroluje 36,2 proc. kapitału, w całości z inwestycji może wyjść natomiast fundusz StartVenture@Poland. Po IPO do nowych akcjonariuszy może należeć maksymalnie 47,7 proc. kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NanoGroup idzie po miliony