Władze debiutującego dziś na NewConnect Nanotela, spółki specjalizującej się w budownictwie telekomunikacyjnym oraz realizującej kompleksowe systemy pomp ciepła, tryskają optymizmem.
— Giełda jest dla firmy bardzo dużym skokiem. W przyszłości możemy pojawić się na głównym parkiecie — mówi Daniel Wojnarowicz, prezes Nanotela.
Z prywatnej oferty spółka uzyskała 1 mln zł, który przeznaczy na modernizację parku maszynowego oraz na zwiększenie oferty usług.
— Obecnie w portfelu zleceń mamy umowy przekraczające zeszłoroczne przychody (ponad 1,7 mln zł). Bierzemy udział w postępowaniach na kontrakty za 10 mln zł. Spodziewamy się ogłaszania kolejnych przetargów w związku z koniecznością budowy kanalizacji teletechnicznej przy inwestycjach drogowych powstających na EURO 2012 —mówi Daniel Wojnarowicz.
Podkreśla, że Polska jest zapóźniona w budownictwie telekomunikacyjnym, jak i w instalacji pomp ciepła.
— To rynki o ogromnym potencjale rozwoju. Powoli wchodzą w życie kolejne ustawy o ułatwieniach dostępu do szerokopasmowego internetu. Powinny posypać się zlecenia — mówi szef Nanotela.
Wierzy, że wkrótce masowe staną się w kraju również ekologiczne rozwiązania stosowane przy budowie domów.
— Chcę, by firma mocno stała na dwóch nogach. Dziś jestem spokojny o realizację prognoz na 2010 r. (230 tys. zł zysku netto przy 2,3 mln zł przychodów). Na koniec czerwca mieliśmy dodatni wynik i mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z 2009 r., gdy zanotowaliśmy stratę [266 tys. zł — przyp. red.] — mówi Daniel Wojnarowicz.
Nanotel na szczycie fali
Na horyzoncie debiutanta kolejne zlecenia. W czerwcu wyszedł na plus.