Napięcie polityczne opada, więc ceny ropy wyhamowały

Tomasz Mączka
opublikowano: 18-10-2007, 00:00

Obawy o zakłócenie i tak już kulejących dostaw ropy z Iraku, napięcie geopolityczne i słabnący amerykański dolar przyczyniły się do ustanowienia nowych historycznych maksimów. Cena baryłki Light Crude na giełdzie nowojorskiej osiągnęła w pewnej chwili 88 USD, gatunkowo gorsza ropa Brent przetestowała 83,84 USD za baryłkę. W ciągu ostatnich sześciu sesji zwyżka na rynku ropy przekroczyła 10 proc., z kolei od początku roku cena ropy wzrosła o blisko 40 proc.

Ceny na rynku ropy wyhamowały jednak wczoraj, po doniesieniach o złagodzeniu swojego stanowiska przez Ankarę i oddaleniu się wizji tureckiego ataku na kurdyjskich rebeliantów w północnym Iraku. Do złagodzenia napięcia przyczyniła się wizyta wiceprezydenta Iraku w stolicy Turcji, podczas której znaleziono wspólny język z tureckimi władzami. Irak ma trzecie co do wielkości na świecie rezerwy czarnego złota.

Do częściowej realizacji zysków na rynku ropy mogą skłaniać cotygodniowe dane o zgromadzonych zapasach. Podczas gdy jeszcze w ubiegłym tygodniu zapasy uszczupliły się o 1,7 mln baryłek, to ten tydzień przyniósł ich wzrost o 1,8 mln. Odczyt znacznie przewyższył oczekiwania analityków, którzy szacowali wzrost na 1 mln baryłek. Lekki spadek ceny do poziomu 83,30 USD (ropa Brent) po publikacji spowodował pojawienie się świecy doji na wykresie dziennym. To znak chwilowego wyczerpania się presji kupujących. Z coraz większym prawdopodobieństwem można zatem oczekiwać kilkudolarowej korekty na rozgrzanym od tygodnia rynku.

Tomasz Mączka

X-Trade Brokers Dom Maklerski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Mączka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy