Nasdaq wspiął się na nowy szczyt

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-11-19 22:27

Piątkowa sesja na amerykańskich giełdach ponownie stała pod znakiem spółek reprezentujących nowoczesne technologie w tym z tzw. grup Big Data i FAANG. W rezultacie indeks rynku high tech znalazł się na nowym szczycie.

fot. Bloomberg

Zdecydowanie gorsze nastroje towarzyszyły handlowi w segmencie firm z tradycyjnych sektorów gospodarki. Zarówno prestiżowa średnia przemysłowa Dow Jones, jak i indeks S&P500 odnotowały w piątek spadki.

Pogorszenie sentymentu w obszarze spółek cyklicznych wiązane jest z ryzykiem nowych jeśli nie pełnych, czego raczej stara się uniknąć za wszelką cenę, to przynajmniej w ograniczonym charakterze lockdownów i obostrzeń związanych z rosnącą ponownie liczbą infekcji Covid-19. Inwestorzy przestraszyli się m.in. decyzji austriackich władz. Od poniedziałku w tym alpejskim kraju zostaje wprowadzony ogólnokrajowy lockdown, który ma potrwać co najmniej do 12 grudnia. Nowe restrykcje mają też obowiązywać m.in. w Niemczech, Danii i Norwegii.

Pojawiło się więc realne ryzyko, że sezon świąteczny może nie być tak udany jak wcześniej oczekiwano, zarówno dla producentów, jak przede wszystkim handlowców i usługodawców.

W dzisiejszym kalendarium zabrakło publikacji jakichkolwiek danych makro. Ze styku tego obszaru z polityką warto wspomnieć o przegłosowaniu w Izbie Reprezentantów pakietu wydatków oraz reform socjalnych i klimatycznych wartych ponad 1,75 bln USD. Ma on realizować główne obietnice wyborcze prezydenta Bidena. Teraz trafi on pod głosowanie w Senacie.

W dalszym ciągu nie milkną spekulacje związane z nominacją na stanowiska prezesa Banku Rezerw Federalnych. Na razie głosy podzielone są pomiędzy obecnego przewodniczącego Jerome Powella, a gubernatorkę Fed Lael Brainard.

Mocnej przecenie poddała się ropa co z miejsca negatywnie przełożyło się na wyceny akcji największych koncernów paliwowo-energetycznych w tym Chevron i Exxon Mobil. Surowiec taniał w związku z odżyciem obaw, że nowa fala pandemii Covid-19 w Europie doprowadzi do ograniczenia popytu

Co ciekawe na wartości traciło też złoto, które w okresach niepokojów, zawirowań i wzrostu obaw traktowane jest jako bezpieczna przystań. Najprawdopodobniej tłumaczyć to można umocnieniem dolara, gdyż zazwyczaj ta para jest odwrotnie skorelowana.

Obawy związane z pandemią znów uderzyły w akcje spółek uzależnionych od mobilności ludzi, jak w przypadku linii lotniczych, tour operatorów czy firm zajmujących się wynajmem mieszkań i zakwaterowaniem. Pod kreską handlowano m.in. udziałami United Airlines czy Airbnb.

Drożały z kolei papiery technologicznych tuzów. Szczególnie dobry dzień mieli posiadacze akcji Apple, Microsoftu, Google czy Nvidii.

Na zamknięciu sesji indeks DJ IA spadał o 0,75 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 0,14 proc. Z kolei wartość Nasdaq podskoczyła o 0,40 proc. do rekordowego poziomu 16057,4 pkt. po raz pierwszy przebijając próg 16 tys. pkt.

W porównaniu z poprzednim piątkiem DJ IA stracił 1,4 proc. (druga z kolei tygodniowa przecena), S&P500 zyskał 0,3 proc. zaś Nasdaq 1,2 proc.