Nasz Dziennik: TVN kryje długi, Wrzodak audytorem

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-10-01 11:21

Po wtorkowej publikacji „taśm prawdy”, długo nie trzeba było czekać by wypłynęło „coś” na TVN.

Po wtorkowej publikacji „taśm prawdy”, długo nie trzeba było czekać by wypłynęło „coś” na TVN. Najszybszy był poseł Zygmunt Wrzodak, który złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd TVN przy emisji obligacji TVN Finanse Corporation. Poinformował o tym „Nasz Dziennik” w wydaniu weekendowym.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro otrzymał w piątek zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd TVN. Domniemane przestępstwo ma polegać na tym, że emisja obligacji o wartości miliarda złotych nie miała pokrycia w kapitałach własnych grupy. Wniosek o analizę prospektu emisyjnego TVN trafił też do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - podał "Nasz Dziennik".

Wnioskodawcą był poseł Zygmunt Wrzodak, ex-poseł LPR i obecny członek Ruchu Ludowo-Narodowego. Jako dowód w sprawie załączył analizę prospektu emisyjnego TVN autorstwa Jarosława Supłacza, kontrowersyjnego, choć wnikliwego analityka.

Według dziennika, z analizy wynika, że TVN w chwili emisji obligacji była zadłużona. Obligacje zakupili akcjonariusze ITI, spółki matki TVN - m.in. BRE Bank - i zamienili je na akcje TVN. W ten sposób miało dojść do ukrycia długu TVN "w kieszeniach" akcjonariuszy ITI.

- Te operacje mają na celu poprawienie wyniku TVN kosztem akcjonariuszy spółki ITI, której własnością jest TVN - uważa Wrzodak. - Akcjonariusze, tj. BRE Bank, Jan Wejchert, państwo Walterowie, oszukali sami siebie - dodaje. Po co? Otóż duży pakiet akcji skierowali następnie do sprzedaży na giełdę, dokonując konwersji na gotówkę – cytuje Wrzodaka „Nasz Dziennik”.

Abstrahując od samej emisji obligacji, której spółka nie ukrywała, zastanawiający jest fakt, dlaczego poseł złożył doniesienie akurat teraz. TVN wyemitował euroobligacje o wartości 235 mln euro pod koniec 2003 roku. Głównym celem tej emisji było wykupienie 30 proc. akcji grupy telewizyjnej od jej akcjonariusza SBS. Rok później akcje TVN debiutowały na GPW i z tego też okresu pochodzi opracowanie Supłacza, którym podpiera się Wrzodak. I dlaczego tak popularną operację na rynku kapitałowym, jak zamiana obligacji na akcje, określa mianem "krycia" długów? Przecież akcje to kapitał, a nie dług.

PK