Ostatni sondaż ośrodka YouGov wskazał, że wyjście z Unii Europejskiej popiera 40 proc. Brytyjczyków, podczas gdy za pozostaniem w bloku opowiada się zaledwie 38 proc. To pierwsze od blisko roku badanie pokazujące przewagę zwolenników tzw. Brexitu jest jednym z argumentów skłaniających instytucje finansowe do rewizji ocen prawdopodobieństwa takiego obrotu sytuacji. Według banku Citigroup ryzyko wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sięga 30 proc., Nomura ocenia je na 25 proc., a Societe Generale na aż 45 proc. Tymczasem premier David Cameron zapowiedział referendum w tej sprawie już na 2017 r.
- W pewnym momencie inwestorzy zaczną przywiązywać znacznie większą uwagę do ryzyka Brexitu. Podjęcie w referendum decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej zagroziłoby stabilności politycznej i gospodarczej Wielkiej Brytanii – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Michael Saunders, główny ekonomista na Europę w banku Citigroup.
Według banku UBS w miarę zbliżania się terminu referendum Bank Anglii będzie znajdował się pod coraz większą presją na podwyżkę stóp procentowych, co może szkodzić notowaniom obligacji rządu w Londynie. Wśród stratnych na wyjściu z UE według instytucji znalazłyby się spółki z brytyjskiej branży finansowej i nieruchomościowej. Tymczasem Kit Juckes, strateg banku Societe Generale, ryzyko Brexitu wymienia wśród argumentów przemawiających za obstawianiem osłabienia funta. Brytyjska waluta kosztowała w środę 1,36 EUR, o 5,6 proc. mniej niż na zanotowanym w lipcu ośmioletnim szczycie.
Wyjście z UE utrudniłoby Wielkiej Brytanii bezcłowy dostęp do rynku wspólnoty, na który w ubiegłym roku trafiła blisko połowa brytyjskiego eksportu, ocenia agencja Bloomberg. Groziłby jej także spadek napływu inwestycji oraz utrata możliwości wpływu na regulacje obowiązujące w bloku skupiającym 28 państw. Premier David Cameron oczekuje jednak od UE przeprowadzenia głębokich reform, a w skuteczność tych żądań nie wierzy nawet wielu członków jego własnej partii konserwatywnej.
- Niezależnie od argumentów za i przeciw, związana z wynikami referendum niepewność powinna mieć wpływ na decyzje inwestycyjne i przepływy kapitałowe w okresie je poprzedzającym – oceniał David Owen, główny ekonomista finansowy na Europę w banku inwestycyjnym Jefferies International.
Ostatni wzrost poparcia dla opuszczenia UE zbiegł się z kryzysem imigracyjnym w krajach bloku. Coraz mocniej podzielona w tej sprawie jest nie tylko opinia publiczna, ale i rządząca partia konserwatywna. Według szacunków ośrodka Open Europe spośród 330 parlamentarzystów partii konserwatywnej 69 popiera Brexit, przeciwnych jest 58, a pozostali nie deklarują się jasno w tej sprawie.
Notowania funta w złotych. Źródło: Bloomberg.


