Czytasz dzięki

Nawet silni pękają

opublikowano: 21-05-2020, 22:00

Ponad połowa pracowników obawia się utraty pracy i dochodów. A pracodawcy udają, że tego nie widzą.

Polacy należą do najbardziej zestresowanych pracowników w UE — wynika z cyklicznego raportu „The Workforce View in Europe 2019”. Badanie HRK przynosi podobne wnioski: 31 proc. Kowalskich odczuwa stres w pracy kilka razy w tygodniu, a 14 proc. nawet kilka razy w ciągu dnia. Aż 52 proc. respondentów boi się nagłej utraty pracy i źródła utrzymania. Wolnych od lęków jest tylko 7 proc. ankietowanych. Zamiast niwelować napięcie w okresie pandemii, pracodawcy wzmacniają ją przez nieuzasadnioną krytykę, brak pochwał i niejasną komunikację.

— Im mniej pewna jest przyszłość, tym bardziej trzeba zadbać o wsparcie emocjonalne i zdrową atmosferę w zespole. Dokładanie obaw tylko pogarsza sytuację. Dobrego menedżera można poznać po tym, że stara się chronić podwładnych przed nadmierną presją, strachem, chaosem informacyjnymi plotkami — mówi Julia Izmałkowa, założycielka agencji badawczej Izmałkowa.

Tylko nie obniżka

Co dziesiąty pracownik obawia się o to, czy za kilka tygodni będzie go stać na chleb, a nie o to, czy zarazi się koronawirusem — wynika z badań firmy 4P research mix. Dlatego tylko nieliczni akceptują obniżkę pensji. Godzimy się na więcej obowiązków, byle zachować dotychczasowy poziom życia. To słuszne podejście, bo stres spowodowany niskimi zarobkami jest bardziej destrukcyjny niż ten wywołany przepracowaniem. Potwierdza to Niemiecki Instytut Przyszłości Pracy, który wziął pod lupę 15 tys. zatrudnionych. Wniosek: osoby żyjący w poczuciu niesprawiedliwości z powodu marnych wynagrodzeń mają takie problemy ze zdrowiem, jakby były 10 lat starsze. Są także o 30 proc. bardziej narażone na choroby serca.

Poczucia bezpieczeństwa

Jeśli argumenty dotyczące zdrowia nie przekonują pracodawców, powinni wziąć pod uwagę interes firmy. Z osób przebywających na L4 nie ma pożytku, podobnie jak z nieznośnych malkontentów oraz ofiar wyuczonej bezradności (gdy człowiekowi przez długi czas nic się nie udaje, w końcu rezygnuje z konstruktywnych działań i wpada w inercję).

— Aby realizować cele i efektywnie pracować w stresującym środowisku, musimy mieć wyciszony umysł i kontrolowany poziom lęku. Bez bodaj minimalnego poczucia bezpieczeństwa czy sprawstwa zużyjemy większość swojej energii nie na pracę, lecz na obronę przed klęską — wskazuje Julia Izmałkowa.

Niektórzy szefowie mają tyle empatii, co doktor House z popularnego serialu. Trudno od nich oczekiwać, że zrozumieją pracowników, wejdą w ich buty, natchną siłą, nadzieją. Zainspirują. Ale od czego są psycholodzy?

— Skoro ludzie stracili punkty oparcia w ekspertach i liderach albo cierpią na pogłębiające się zaburzenia, np. natury depresyjnej, powinni dostać przynajmniej wsparcie psychologiczne — podsumowuje Julia Izmałkowa.

Sprawdź program webinaru "Pacjent zero w Twojej firmie", 29 maja 13:30 >>

25082f04-4285-11ea-b77f-2e728ce88125
Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane