Po udanym dla spółek 2013 r. od początku tego roku notowania Grupy Azoty poszły w dół o 14,2 proc., a papiery Polic straciły 26,1 proc. To oznacza zbliżenie się kursów do wycen wyznaczanych przez analityków, którzy w ostatnich miesiącach niemal jednogłośnie wskazywali na pogarszające się perspektywy branży. Mimo urealnienia wycen specjaliści nie widzą sygnałów, które mogłyby zapowiadać poważniejsze odbicie na rynku.

— Inwestorzy sprzedają akcje pod oczekiwane słabe wyniki za czwarty kwartał — ocenia Adam Milewicz z ING Securities, który wycenia akcje Grupy Azoty na 50,5 zł, a walory Polic na 16,4 zł.
Jego zdaniem, również w pierwszych trzech miesiącach roku, mimo sezonowej poprawy popytu, wyniki będą gorsze w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jak tłumaczy specjalista, największy wpływ na pogorszenie wyników mają pogłębiające się spadki lokalnych cen nawozów (równie mocno zaważy na nich utrzymująca się słaba rentowność na sprzedaży tworzyw sztucznych).
— Ceny nawozów spadały w reakcji na zniżkujące w ubiegłym roku notowania zbóż. Jednak na polskim rynku ceny nawozów dopiero teraz, z opóźnieniem, dostosowują się do cen światowych — zauważa Adam Milewicz.
Zboża na równi pochyłej
Tymczasem dekoniunktura na światowych rynkach zbóż dalej się pogłębia. Notowania pszenicy, która w ubiegłym roku straciła 22,3 proc. wartości, w styczniu są kolejne 6,6 proc. pod kreską. O 1,5 proc. odbijają się ceny kukurydzy, które ubiegły rok zamknęły największym od 75 lat, 39,7-procentowym spadkiem.
— Ta przecena przyniosła urealnienie cen zbóż. Trudno oczekiwać, by w tym roku ziarna taniały równie mocno, jednak mało prawdopodobne są również znaczące zwyżki ich notowań — przewiduje Tomasz Kasowicz z DM BZ WBK.
Jak podkreśla Adam Milewicz, spółki są drogie na rok 2014 z punktu widzenia wskaźników wyceny, takich jak relacja ceny do zysku czy wartości przedsiębiorstwa do zysku EBITDA. Kolejnym negatywnym czynnikiem z punktu widzenia akcjonariuszy jest oczekiwana obniżka cen gazu na Ukrainie. Jego ceny mają znaczący wpływ na koszty ponoszone przez producentów nawozów. To zdaniem specjalisty ING oznacza większą konkurencyjność ukraińskich firm i zwiększenie importu tamtejszych nawozów. W przypadku Grupy Azoty negatywnym czynnikiem może być także znaczne zaangażowanieOFE.
— Nie wykluczamy, że wobec zmian w systemie emerytalnym znaczący udział funduszy w akcjonariacie będzie niekorzystnie wpływał na kurs — ocenia Łukasz Prokopiuk, analityk DM IDM SA.
Bez szans na zwrot
Zdaniem specjalisty DM IDMSA, w całym roku wyniki na poziomie EBITDA po odliczeniu wpływu zdarzeń jednorazowych będą nawet o 20-30 proc. słabsze niż w 2013 r., a przy takich założeniach obecna wycena Grupy Azoty byłaby bliska fundamentom. To jednak wcale nie musi oznaczać, że akcjonariusze odetchną z ulgą.
— Rynek ma tendencje do przereagowywania. Przy obecnej skali pesymizmu nie zdziwiłbym się, gdyby przecena trwała dalej — zauważa Łukasz Prokopiuk.
— Trend w notowaniach jest spadkowy i wszystko wskazuje, że inwestorzy nadal będą uwzględniać w cenach pogorszenie fundamentów — dodaje Tomasz Kasowicz.
Średnia wycen analityków z raportów opublikowanych od listopada sięga 52,23 zł w przypadku Grupy Azoty oraz 18,10 zł w przypadku Polic. To oznacza odpowiednio 1,5-procentowy potencjał zniżek notowań Azotów oraz szansę na 1,7-procentowe odreagowanie kursu Polic.