Tanie papierosy Boss Lights koncernu Reemtsma naruszają renomę znaków Hugo Bossa — orzekł wczoraj sąd.
Przed sądem spotkały się dwie niemieckie firmy: Reemtsma produkująca papierosy i Hugo Boss specjalizujący się w odzieży i galanterii z wyższej półki. Hugo Boss uważa, że Reemtsma, rejestrując markę „Boss Lights” przeznaczoną dla tanich papierosów, zamierza wykorzystywać renomę jego znaków, których w Polsce ma cztery — m.in. „Boss”, „Hugo Boss”, „Boss Hugo Boss”. Przeznaczone są głównie dla odzieży i akcesoriów odzieżowych, ale też dla zapalniczek i popielniczek.
— Reemtsma, produkując tanie papierosy pod marką „Boss Lights”, godzi w skojarzenia, które Hugo Boss pracowicie budował wokół marek Boss. A gdyby te papierosy były drogie, to byłoby to już ewidentne żerowanie na renomie Bossa — uważa Marek Łazewski, rzecznik patentowy Hugo Bossa.
— „Boss” jest słowem szeroko eksploatowanym w oznaczaniu towarów. W Polsce funkcjonuje 111 europejskich znaków towarowych wykorzystujących ten wyraz. Nie można go przypisać do oznaczania jednej tylko firmy — twierdzi z kolei Heliodor Stypułkowski, rzecznik patentowy Reemtsmy.
Sąd jednak uznał, że Urząd Patentowy uczynił słusznie, unieważniając rok temu markę papierosów właśnie z powodu naruszenia renomy znaków Hugo Bossa.
— Nigdy bym nie pomyślał, że użyję na sali sądowej słów „nazywam się Bond, James Bond”. Ale o ile znak „James Bond”, który zresztą istnieje, cechowałaby powszechna znajomość, o tyle w przypadku Hugo Bossa mamy do czynienia z renomą, którą „Boss Lights” ewidentnie narusza — zaczął uzasadnienie wyroku sędzia Zbigniew Rudnicki.