NBP czeka z frankową odsieczą

opublikowano: 05-03-2021, 17:58

Adam Glapiński, prezes banku centralnego, znowu twierdzi, że żadnego projektu przewalutowania franków nie widział, ale gotów jest pomóc.

Podczas piątkowej konferencji prasowej Adam Glapiński, prezes NBP, był o wiele mniej wylewny w sprawie przewalutownia kredytów frankowych niż dwa tygodnie temu, kiedy opublikował komunikat, że gotów jest na określonych warunkach udzielić wsparcia bankom przy przewalutowaniu kredytów.

Wszyscy czekają na SN
Wszyscy czekają na SN
OrderedDict([('mark', OrderedDict([('@id', 'mark-0eca4bf4d83af38268da966e9132fb1d'), ('#text', 'decyzji o podpisywaniu ugód z klientami.')])), ('#text', 'Zdaniem Adama Glapińskiego, prezesa NBP, przed posiedzeniem Sądu Najwyższego w sprawie franków żaden bank nie podejmie')])

W piątek entuzjazmu nie było widać, choć deklaracje się nie zmieniły. Adam Glapiński znowu powtarzał, że żadnego programu przewalutowania nie widział, i że jak coś będzie na stole, to się wypowie.

- Nie jesteśmy gospodarzem tego projektu, nie otrzymaliśmy go, jesteśmy w gotowości, żeby pomóc, jeśli projekt będzie – stwierdził szef NBP.

Powiedział, że przedsięwzięcie jest bardzo skomplikowane, ponieważ decyzja nie należy do zarządów, ale właścicieli, a na razie żaden nie wypowiedział się w sprawie przewalutowania.

- Wszyscy czekają na decyzję Izby Cywilnej Sądu Najwyższego - jaka będzie i jak zostanie uzasadniona – powiedział Adam Glapiński.

Pytany o wsparcie dla banków w przewalutowaniu kredytów, odparł, że - poza jednym - nie widzi na rynku banków, które zdecydowały się na konwersję. W piątek PKO BP opowiedział się za programem zawierania ugód z frankowiczami.

- NBP nie może zaangażować się w operację podstawiania franków dla jednego banku, bo to byłoby łamanie przepisów o pomocy publicznej, nie fair wobec pozostałych banków. Rezerwy walutowej możemy używać do stabilizacji całego sektora, działając w interesie społeczeństwa, a nie dla poszczególnych banków, żeby wzmocnić ich pozycję konkurencyjną – stwierdził Adam Glapiński.

Zaznaczył, że sektor bankowy ma bardzo duże bufory kapitałowe.

- Miażdżąca większość jest w stanie zaabsorbować wysokie koszty. Pozostałe dadzą sobie radę – powiedział Adam Glapiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane