Narodowy Bank Polski zakłada w projekcji inflacyjnej, że inflacja na początku 2007 roku powróci do przedziału 1,5-3,5 proc. Cel 2,5 proc. osiągnie na początku 2008 roku - głosi opublikowany w środę Raport o Inflacji.
"Pomimo wyraźnego spadku cen ropy i stabilizacji kursu walutowego, ceny paliw będą rosły także w 2008 r. W rezultacie na początku 2007 r. inflacja ponownie znajdzie się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego, dochodząc do celu od początku 2008 r." - napisano w Raporcie o Inflacji.
NBP podaje, że w pierwszej połowie 2006 r. odchylenie aktualnej ścieżki inflacji od ścieżki z poprzedniej rundy prognostycznej wynika głównie z przebiegu szacowanych poza modelem cen żywności i cen paliw.
Zdaniem NBP w kolejnych kwartałach o niższym przebiegu inflacji decyduje głównie słabszy wzrost inwestycji, co wynika z rewizji założeń odnośnie napływu funduszy z UE oraz przekonania ekspertów o nieznacznym pogorszeniu ogólnego klimatu do inwestowania w Polsce.
W projekcji nie zakłada się pojawienia większych napięć w sytuacji sektora finansów publicznych.
"Napięcia takie mogą się pojawić, np. w związku z wyższą niż przewidywana absorpcją transferów z Unii Europejskiej. Perspektywa większych napięć w sytuacji sektora finansów publicznych i ich konsekwencje w postaci niestabilności na rynkach finansowych nie są ujęte w wykresie wachlarzowym" - stwierdza NBP.
Również z powodu obserwowanej wzrostowej tendencji cen na światowych rynkach ropy prognoza cen ropy została podwyższona w porównaniu z sierpniem 2005 roku.
"Skala podwyżki jest związana ze zmianami cen na rynkach terminowych oraz korektami prognoz instytucji analizujących rynek ropy" - uzasadnia NBP.
Zgodnie z obecną prognozą w 2006 r. przewidywany jest wzrost średniej ceny baryłki do ok. 61 USD (w projekcji sierpniowej: ok. 54 USD), a następnie jej powolny spadek do ok. 58 USD w 2007 r. (ok. 53 USD) i 52 USD w 2008 r.