Już kilka tygodni temu szef NBP ujawnił, że bank centralny szukał w ostatnich miesiącach zleceniodawców na rynku walutowym, którzy osłabiali złotego. Wtedy Skrzypek równie tajemniczo stwierdził, że znalazł winowajców. Nie zdradził jednak, o kogo chodzi. Tymczasem krajowe media donosiły w ostatnich tygodniach o "grze na spadek wartości złotego", w której udział brały znane, międzynarodowe instytucje finansowe. Chodzi m.in. o amerykański Goldman Sach, czy duński Danske Bank. Ale to ponoć tylko wierzchołek góry lodowej.
W ostatnich dniach złoty znowu się osłabił. Co ma do powiedzenia szef NBP w tej sprawie? Tym razem jednak żadnej gry na złotego nie było. "Ostatnie osłabienie złotego było chwilowe, i nie budziło niepokojów NBP" - stwierdził Skrzypek.
Na wtorkowej konferencji NBP informował również o rozszerzeniu „pakietu zaufania”, którego celem jest poprawienie płynności sektora bankowego. Bank centralny od maja doda do operacji repo o okresie zapadalności do 3 miesięcy operacje o okresie do 6 miesięcy. Rozszerzy także listę zabezpieczeń. Dotychczas mogły nimi być tylko obligacje skarbowe denominowane w złotych. Obecnie dochodzą obligacje skarbowe denominowane w walutach obcych, a także wszystkie papiery dłużne zarejestrowane w KDPW.