NBP znów pomoże fiskusowi

Dla budżetu to duża ulga, ale sytuacji finansów publicznych nie uzdrowi — w przyszłym roku resort finansów może spodziewać się rekordowej dywidendy z NBP

W tym roku ministrowi finansów spokojny sen o realizację budżetu państwa zapewniają głównie wpływy z aukcji LTE (9,2 mld zł) i sporo wyższa, niż się spodziewał — o 4,7 mld zł — wpłata z zysku NBP. W sumie przelew z banku centralnego sięgnie blisko 7,9 mld zł. Plan dochodów i wydatków na przyszły rok jest napięty, a to, czy się zepnie, opiera się w dużej mierze na poprawie ściągalności podatków o 10 mld zł. Na szczęście przy ul. Świętokrzyskiej znów mogą liczyć na pomocną dłoń sąsiadów.

— Na potrzeby prac na budżetem przekazaliśmy Ministerstwu Finansów informację o tym, że może się spodziewać zysku rzędu 6 mld zł. To było jednak we wrześniu, a od tego czasu sytuacja na rynkach finansowych mocno się zmieniła. Dizisiaj wiele wskazuje na to, że wynik będzie rekordowy — mówi nam osoba z banku centralnego chcąca zachować anonimowość.

Do tej pory najlepszy był 2011 r., gdy zysk sięgnął 8,6 mld zł. W ciągu ostatniej dekady bank przelał w sumie na budżetowe rachunki blisko 36 mld zł. Adam Glapiński, prezes NBP, nie chce spekulować na temat ostatecznego wyniku finansowego, ale przyznaje, że zarząd sprawdza, jak on się kształtuje.

Budżet zyska…

W projekcie budżetu na przyszły rok wpisano, że bank centralny wspomoże kasę państwa zaledwie 628 mln zł. Jednak swoje kalkulacje resort finansów oparł na planie finansowym NBP z początku roku, który zakładał zaledwie 660 mln zł zysku, a nie na ostatnich danych z banku. — Dobrym zwyczajem jest niewpisywanie do ustawy zysku z NBP, bo podlega on wielu zmiennym i jest trudny do prognozowania. Jeśli jednak minister finansów decyduje się na taki krok, to dobrze, że robi konserwatywny zapis — mówi nasz rozmówca z NBP. O próbę oszacowania wyniku finansowego banku centralnego pokusili się ekonomiści.

— Słabość złotego, szczególnie wobec dolara amerykańskiego, plus wynik na działalności pozwalają szacować, że zysk NBP w tym roku będzie faktycznie rekordowy — mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku, podkreślając, że z dokładniejszymi szacunkami trzeba poczekać na kurs walutowy wobec euro i amerykańskiej waluty z ostatniego dnia roku, bo to po nim bank centralny przelicza rezerwy.

Analitycy mBanku wskazują na silną korelację wzrostu rezerw walutowych z wypracowanym przez NBP zyskiem. W porównaniu z ubiegłym rokiem aktywa na koniec listopada — po przeliczeniu na złote — były aż o 67 mld zł wyższe. Od stycznia urosły zaś o ponad 56 mld zł.

…ale nie całe finanse

Ekonomiści wskazują, że supertransfer od sąsiadów z ul. Świętokrzyskiej da fiskusowi dużą ulgę w zarządzaniu długiem — w przyszłym roku musi pożyczyć blisko 180 mld zł.

— Zysk NBP obniży potrzeby pożyczkowe, więc jest to pozytywna informacja. Chociaż faktycznie nie wpłynie na statystyki sektora instytucji rządowych i samorządowych — przyznaje Ernest Pytlarczyk.

Ministerstwo Finansów prognozuje, że liczony według unijnej metodologii deficyt całego sektora finansów sięgnie w przyszłym roku 2,9 proc. PKB. Większość ekspertów nie daje jednak wiary, że uda się go utrzymać w narzuconych przez Brukselę ryzach. Fiskus ma jednak pole manewru.

— Rząd ma dużą elastyczność po stronie wydatkowej, która pozwala na oszczędności rzędu 10 mld zł, i mocno podkreśla, że chce, aby deficyt nie przekroczył 3 proc. PKB — przypomina ekonomista mBanku.

Podkreśla, że w samorządach — jeśli mocno nie ruszą inwestycje — nie ma co zakładać głębokiej dziury w budżetach. Tym bardziej że po trzech kwartałach nadwyżka w regionach sięga aż 19 mld zł i chociaż resort finansów spodziewa się, że na koniec roku stopnieje do 7 mld zł, to i tak poprawi statystyki sektora finansów.

NBP zarobił na rezerwach

To, jakie zyski osiąga bank centralny z inwestowania rezerw walutowych, zależy przede wszystkim od poziomu rentowności, zmian cen instrumentów finansowych i kursu walutowego. W ubiegłym roku NBP osiągnął stopę zwrotu z rezerw walutowych liczoną w walucie instrumentu w wysokości 0,9 proc., a zwrot z aktywów po przeliczeniu na złote wyniósł 5,5 proc. Wyższa dochodowość rezerw liczonych w naszej walucie to wynik przede wszystkim osłabienia złotego wobec dolara i funta. W 2015 r. dochód z działalności inwestycyjnej związanej z zarządzaniem rezerwami dewizowymi, bez uwzględnienia zrealizowanych i niezrealizowanych różnic kursowych, wyniósł 4,1 mld zł wobec 4,4 mld zł rok wcześniej. Sam wynik ze zrealizowanych różnic kursowych to aż 11,3 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / NBP znów pomoże fiskusowi