nC+ otwiera drogędo podwyżek cen

Połączona platforma liczy, że zachęci klientów do większych wydatków na telewizyjną rozrywkę

Wielki rozmach, konferencja w hotelu Hilton prowadzona przez Magdę Mołek, wśród zaproszonych gości piłkarz Robert Lewandowski. Tak dwie platformy satelitarne premium celebrowały połączenie. Słowo „najlepszy” było wypowiadane niezliczoną ilość razy. Klienci mają mieć więcej rozrywki, więcej filmów, więcej sportu.

Zobacz więcej

WKRÓTCE INTERNET Z ORANGE: nC+, którą kieruje Julien Verley, na razie zaprezentowała ofertę telewizyjną. Wkrótce pojawi się w niej internet oferowany we współpracy z Orange Polska. Oparta na transmisji internetowej telewizja to wyzwanie dla operatorów płatnej telewizji. nC+ upatruje w niej szansy rozwoju. [FOT. ARC]

— Koniec kompromisów dla polskich konsumentów. Teraz mają wszystko. Tworzymy lidera porównywalnego z BSkyB w Wielkiej Brytanii i Canal+ we Francji. Nie mamy konkurencji na polskim rynku. Chcemy rywalizować z teatrami, kinami czy widowiskami sportowymi — mówi Julien Verley, prezes nC+.

Platforma celowo unikała porównania z Cyfrowym Polsatem, który jest od niej tańszy. Pakiety w nC+ zaczynają się co prawda od 39 zł, ale średnie przychody na abonenta (ARPU) w nC+ to aż 70 zł. W spółce kierowanej przez Dominika Libickiego to 40 zł. — Mam nadzieję, że najlepiej będzie sprzedawał się pakiet Silver, który kosztuje 79 zł, i zwiększą się przychody od abonenta — mówi „PB” Julien Verley. To znaczy: kliencie, za większą ilość sportu i filmów przyjdzie ci zapłacić.

— Wojna o klienta spowodowała nadmierne obniżenie cen. Po okresach agresywnych promocji rynek jest już podzielony i nie bardzo jest się o kogo się bić. Wszyscy raczej zastanawiają się nad zwiększeniem ARPU. Dlatego myślę, że zamiarem nC+ będzie — obok modyfikowania i uatrakcyjniania produktu — podnoszenie cen — ocenia Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska. Czy to się sprawdzi na polskim rynku, gdzie klient liczy każdy grosz? Doświadczenia operatora sieci Play czy Cyfrowego Polsatu pokazują, że najlepiej radzą sobie firmy z ofertą opatrzoną hasłem „najlepsza możliwa jakość w przystępnej cenie”. nC+ ma 2,5 mln klientów.

— Naszym priorytetem w najbliższych miesiącach będzie utrzymanie bazy klientów — mówi Julien Verley. Ma w tym pomóc kampania reklamowa, która będzie „zauważalna”.

Wczorajsza oferta to nie koniec niespodzianek. nC+ w kolejnej odsłonie pokaże, jak ułożyła sobie współpracę z Orange Polska, z którym ma umowę o cross-sprzedaży usług telewizyjno-telekomunikacyjnych.

— Będziemy ją rozwijać. Orange ma komplementane usługi, takie jak internet czy telewizję internetową IPTV — mówi Julien Verley. BSkyB, które jest dla wszystkich platform satelitarnych niedoścignionym wzorem, urosło w ostatnim półroczu głównie dzięki usłudze telewizji dostępnej poprzez internet i upowszechnieniu dekoderów z pełnym dostępem do sieci. W tym samym kierunku chce pójść nC+.

— Telewizja nielinearna zwiększa stopień wykorzystania zawartości programowej — mówi Julien Verley. Menedżerowie nC+ chwalą się, że mają w ofercie elementy usługi multimedialnej — od treści na smartfonach i tabletach, poprzez multiroom po dostęp do internetu. Grupa TVN i Canal+ zdecydowały o połączeniu platform głównie ze względu na oszczędności. Połączona platforma ma mieć 3 mln klientów w 2015 r. przy 550 mln zł EBITDA. Najbardziej widoczne są ostatnie cięcia kosztów zatrudnienia i drastyczna redukcja liczby punktów sprzedaży — w ma ich być 1,2 tys., a było — 1,8 tys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu