nC+ robi prezent konkurencji

Niezadowoleni klienci nowej platformy oblegają fora internetowe. Cyfrowy Polsat zaciera ręce.

Oferta połączonej platformy nC+ była bardzo długo przygotowywana, zapowiadająca ją konferencja prasowa została zorganizowana z wielką pompą. Rzeczywistość to chaos, dezinformacja i bałagan. Kolejność kanałów się zmieniła, abonenci „n-ki” nie mogą włączyć kanałów Canal+ i na odwrót. Klienci gubią się w ofercie, nie dodatkowych kanałów za wyższą cenę. Na ulotkach informacyjnych i w przekazie kierowanym bezpośrednio do klientów nie ma wystarczających informacji, a na infolinię trudno się dodzwonić. Niezadowoleni klienci nC+ oblegają fora internetowe, gdzie wymieniają się informacjami na temat parametrów oferty, problemów technicznych, listy dostępnych programów i możliwości rezygnacji z oferty. Powstał nawet specjalny profil na Facebooku anty-nC+. W odpowiedzi na masową krytykę nC+ uruchomiła strony, gdzie można dokonywać wpisów i zadawać pytania. Tyle że przedstawiciele platformy na nie… nie odpowiadają.

— Obecny układ kanałów wyświetlany na dekoderach obejmuje wszystkie kanały połączonej oferty platform. Aby mieć do nich dostęp, abonenci platform CYFRA+ i „n” muszą zostać przeniesieni do nowej, wzbogaconej oferty nC+. W tym celu powinni skontaktować się z naszym call center, bądź pozostawić dane kontaktowe na stronie nC+. Nasi konsultanci przeprowadzą ich przez procedurę migracyjną, proponując ofertę najbardziej dopasowaną do indywidualnych potrzeb. Pełna oferta nC+ zostanie uruchomiona 5 kwietnia — wyjaśnia procedurę Michał Stryjecki z biura prasowego platformy.

Ten bałagan to świetna wiadomość dla konkurencyjnego Cyfrowego Polsatu. Analitycy spodziewają się, że klienci w miarę możliwości będą migrować do platformy Zygmunta Solorza-Żaka.

— Klienci bardzo kiepsko oceniają ofertę. Uważam ją za duże ryzyko dla połączonej platformy — mówi Dariusz Górski, analityk DM BZ WBK. Jak nC+ zamierza gasić pożary?

— Abonenci przed migracją do nC+ będą mogli dokładnie przetestować ofertę premium. W okresie promocyjnym będą mieli możliwość oglądania nowej, wzbogaconej, kompletnej oferty CANAL+. Jednoczenie nasi konsultanci będą kontaktować się z każdym abonentem indywidualnie, oferując mu najbardziej dopasowaną do jego potrzeb propozycję — mówi Michał Stryjecki.

Na chaos w nC+ narzekają też niektórzy operatorzy kablowi. Platforma dała im bardzo mało czasu na dostosowanie się do nowych warunków.

— Wprowadzaniu nowej oferty towarzyszy za dużo improwizacji. Mamy 30 dni na powiadomienie abonenta o zmianie i nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, by to zrobić. Problem dotyczy głównie kanałów, które zniknęły z oferty. Jeśli nie będziemy mogli wywiązać się z umów z klientami, poskarżymy się UOKiK i UKE — zapowiada Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.

— Współpracujemy z ponad 100 operatorami. W odpowiednim czasie wysłaliśmy informację o planowanym wyłączeniu kanałów nPremium i rebrandingu kanałów CANAL+, z poszerzoną ofertą programową. W nielicznych, jednostkowych przypadkach otrzymaliśmy informację, że operatorzy dowiedzieli się o tym za późno. Pracujemy nad wyjaśnieniem — mówi Michał Stryjecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / nC+ robi prezent konkurencji