Sektor publiczny w Polsce budzi wiele emocji. Mówi się o przeroście administracji, za dużym udziale podmiotów publicznych w gospodarce, o niegospodarności i nieefektywności urzędów oraz spółek. Panuje również powszechne przekonanie o wysokich zarobkach urzędników i ich wysokim komforcie pracy. Warto jednak sprawiedliwie podejść do tematu i zwrócić uwagę na konkretne uwarunkowania wpływające na negatywny obraz sektora publicznego.
Istotną barierą dla rozwoju „menedżeryzmu” publicznego jest tzw. ustawa kominowa (ustawa z 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi). W założeniu ustawa miała spełniać oczekiwania społeczne, dotyczące konieczności ograniczenia wysokości wynagradzania urzędników i pracowników spółek samorządowych i skarbu państwa. W efekcie kominówka stała się podstawą negatywnej selekcji do sektora publicznego oraz niekompetencji w urzędach i spółkach. Podnoszenie tematu rzekomo wysokich zarobków w sektorze publicznym to tani populizm i ma się nijak do rzeczywistości. Regułą nie jest kilkakrotnie wyższe wynagradzanie menedżerów prywatnych w relacji do sektora publicznego. Standardem jest jednak różnica na poziomie 30-50 proc. To jest już bardzo dużo i decyduje o negatywnej selekcji, czyli zatrudnianiu słabych pracowników. W skrajnych przypadkach dużych spółek publicznych objętych ustawą kominową członkowie zarządów rzeczywiście zarabiają kilka razy mniej niż menedżerowie podobnych spółek prywatnych. To jest już katastrofa i można się tylko domyślać, jak bardzo różni się jakość zarządzania w publicznych podmiotach.
Pieniądze publiczne muszą być wydawane odpowiedzialnie. Musimy się wreszcie w Polsce nauczyć, że odpowiedzialność w gospodarowaniu majątkiem nie oznacza zatrudniania słabych, niekompetentnych, o niskiej motywacji pracowników za stosunkowo niską płacę. Jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto i generuje inne ryzyka związane m.in. z korupcją. Dobre wydawanie pieniędzy to koncentracja na relacji cena vs jakość. Należy zatem posiadać narzędzia pozwalające na zatrudnianie najlepszych specjalistów na rynku za wynagrodzenie odpowiadające standardom rynkowym. Obecnie nie jest to możliwe. Jeżeli jako obywatele oczekujemy lepszych urzędów, bardziej sprawnych usług komunalnych (zarządzanych przez spółki samorządowe) oraz rzetelnie prowadzonych (miejmy nadzieję ku prywatyzacji) spółek skarbu państwa, musimy naciskać na wyrzucenie ustawy kominowej do kosza.
MARCIN NOWACKI
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców