Neostrada sobie i telefon sobie

Joanna Barańska
opublikowano: 2007-10-23 00:00

TP nie może uzależniać podłączenia neostrady od płacenia abonamentu telefonicznego.

TP nie może uzależniać podłączenia neostrady od płacenia abonamentu telefonicznego.

W rozgrywce Telekomunikacji Polskiej (TP) z regulatorem rynku kolejny punkt dla Anny Streżyńskiej, prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Telekom przegrał wczoraj sprawę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym (WSA).

Usługa w dwupaku

Jeszcze w zeszłym roku przyszły użytkownik szerokopasmowego dostępu do internetu, zwanego przez TP neostradą, nie mógł liczyć na zamówienie usługi bez jednoczesnego opłacania abonamentu telefonicznego za co najmniej 50 zł — choćby nie miał zamiaru korzystania z telefonu w sieci TP. W lipcu zeszłego roku prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) wydała zalecenia pokontrolne dla TP, aby firma nie uzależniała jednej usługi od wykupienia drugiej. Ostateczną decyzję nakazującą rozdzielenie neostrady i telefonu UKE wydał w marcu tego roku.

Zdaniem urzędu, TP naruszyła art. 57 prawa telekomunikacyjnego. Zabrania on „uzależnienia zawarcia umowy o świadczenie publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych od zawarcia umowy o świadczenie innych usług”.

Właśnie na sformułowaniu „inne usługi” oparła TP swoją skargę do WSA na marcową decyzję. Wywodziła, że skoro usługi są „inne”, to nie mogą być publicznie dostępnymi usługami telekomunikacyjnymi, a takimi są usługi telefoniczne. Innymi słowy, TP uważała, że można jej zakazać łączenia neostrady z niesprecyzowanymi „innymi” usługami, ale nie z telefonem.

Niejasny zapis

— Literalnie przepis jest może niezbyt jasny, ale jego cel nie budzi wątpliwości. Celem tym była ochrona konsumentów. Przepis nie zakazuje świadczenia usług w pakietach, lecz nie pozwala na narzucanie łącznego nabywania usług — oznajmiła wczoraj sędzia Olga Żurawska-Matusik w ustnym uzasadnieniu wyroku, w którym WSA oddalił skargę TP.

Sądu nie przekonały też argumenty telekomu, że art. 57 jest sprzeczny i z prawem unijnym, i z polską konstytucją.

— Prawo unijne pozwala wzbogacać prawo krajowe o przepisy chroniące konsumenta, a w konstytucji ujęta jest nie tylko zasada swobody gospodarczej, ale też ochrona konsumentów przez władze publiczne — stwierdziła sędzia Olga Żurawska-Matusik.

Dodała, że klient musi być szczególnie chroniony zwłaszcza tam, gdzie nie negocjuje indywidualnie umowy z przedsiębiorcą, lecz przedstawia mu się identyczny dla wszystkich wzorzec umowy. Właśnie tak jest przy świadczeniu usług telekomunikacyjnych. Wyrok jest nieprawomocny, TP może go zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W innym postępowaniu TP została ukarana przez UKE na 100 mln zł za wiązanie neostrady z telefonem. Kara została uchylona przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów z przyczyn formalnych — sąd uznał, że prezes UKE Anna Streżyńska została niewłaściwie powołana. Apelacja UKE czeka na rozpatrzenie.