Nerwowe ruchy antykryzysowe

24-06-2013, 00:00

Teoretycy i praktycy public relations powinni zachować w archiwach nerwowe ruchy PO, służące odwróceniu spadkowego trendu notowań panującej partii.

Wzbogacają one akademickie podręczniki w rozdziałach opisujących działania antykryzysowe. Nie jest tylko jasne, czy gradowe chmury nieco się rozpraszają, czy partyjne niebo jeszcze się zaciemnia.

Premier Donald Tusk zafrasował się bankietowaniem wierchuszki PO za państwowe pieniądze w podejrzanych lokalach. Niewielką dla niego pociechą stało się nagłośnienie równie pachnących prywatą, choć w innych obszarach, wydatków Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego chce przestawić wajchę na drugą stronę i odkurza ideę całkowitego wstrzymania subwencjonowania partii z budżetu. Powodzenie tego projektu wymaga przełamania wzajemnego obrzydzenia i taktycznego skumania się Platformy Obywatelskiej z partiami chwilowo niekorzystającymi z państwowej kasy — Ruchem Palikota oraz Solidarną Polską.

Bardziej kuriozalne są gwałtowne działania rozpraszające w Warszawie. Za totalną nieudolność śmieciową rządzącej ekipy PO oraz zamknięcie aż na dziesięć miesięcy tunelu Wisłostrady zagrożona wyrzuceniem prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz… przeprasza mieszkańców. Ta wymuszona propaganda skruchy stawia tezę: nic się nie stało. Kibice, którzy ewentualnie pójdą do referendalnych urn, chyba tak nie zaśpiewają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nerwowe ruchy antykryzysowe