Nerwowe wahania złotego

Wojciech Dembiński
19-05-2000, 00:00

Nerwowe wahania złotego

Ochłodzenie nastrojów na giełdach światowych, związane z niebezpieczeństwem ewentualnych kolejnych podwyżek stóp rynkowych w Stanach Zjednoczonych znalazło swoje odzwierciedlenie także w poziomach cen walut na polskim foreksie. Notowania na rynku międzybankowym rozpoczęły się w czwartek spadkiem siły nabywczej naszego pieniądza. Na otwarciu kurs dolara ustalił się na poziomie 4,51 zł — wobec środowych cen zamknięcia 4,49-4,50 zł, po czym szybko zaczął rosnąć. W ciągu kilku minut wartość dolara osiągnęła poziom 4,58 zł. Był to szczytowy moment paniki, bo takim słowem określili dealerzy szybki spadek notowań naszej waluty. Przy takim kursie jeden z inwestorów zagranicznych otworzył dużą pozycję w złotych, dzięki czemu rynek mógł „złapać oddech”. Potem do gry przystąpiły banki zagraniczne — z Niemiec i Londynu — i złoty zaczął odrabiać początkowe straty. Średni kurs dolara ustalony około godziny 11.00 przez NBP wyniósł 4,5321 zł. Po kolejnych spadkach doszedł nawet do poziomu 4,50 zł. Około godziny 13.00 za dolara płacono 4,5120 zł.

WPŁYW na poprawę notowań złotego miał także raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w którym stwierdzono m.in., że wzrost ekonomiczny naszego kraju zwiększy się w tym roku do 5,0-5,5 proc. PKB i pozostanie na tym poziomie do 2002 r. MFW przestrzegł jednak przed wysokim deficytem obrotów bieżących, który jest niebezpieczny dla wzrostu gospodarczego. Fundusz podniósł prognozę tegorocznego deficytu obrotów bieżących z 7 proc. do 7,5 proc. PKB.

Dealerzy zgodnie jednak stwierdzili, że rynek uratowało wspomniane duże zlecenie, ponieważ raport zawierał zarówno pozytywne, jak i negatywne sygnały.

— Zlecenie klienta było kluczowym czynnikiem i pojawiło się, zanim jeszcze MFW podał swoje prognozy — stwierdził Michał Kowalczuk, dealer Banku Handlowego.

Według dealerów, rynek zachowuje się bardzo nerwowo, ponieważ jest płytki, a to sprzyja gwałtownym wahaniom.

— Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jeszcze dzisiaj kurs dolara spadł poniżej 4,50 zł — powiedział wczesnym popołudniem dealer jednego z zachodnich banków działających w naszym kraju.

Około godziny 16.00 dolar kosztował 4,4780 zł.

ZA EURO na otwarciu płacono 4,0750 zł (4,01 zł na zamknięciu w środę). Kurs średni ustalono na 4,0494 zł, a tuż przed godziną 16.00 cena euro wynosiła 4,0131 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Dembiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nerwowe wahania złotego