Netia przeszła do Playa

Marcal Zatoński
opublikowano: 03-02-2015, 00:00

Operator stacjonarny zacieśnia współpracę z siecią komórkową, której był udziałowcem.

Stara miłość nie rdzewieje. Netia po kilku miesiącach negocjacji z Polkomtelem, operatorem sieci Plus, i z P4, operatorem sieci Play, wybrała tego drugiego na „strategicznego partnera mobilnego”.

Stacjonarny telekom przy pomocy sieci P4 będzie oferować klientom indywidualnym i biznesowym dodatkowe usługi. Umowy z Polkomtelem, na mocy których świadczono klientom ok. 26 tys. usług głosowych, wygasną, a klienci zostaną przeniesieni.

Do 2008 r. Netia była udziałowcem P4, ale blisko 25-procentowy pakiet sprzedała za 130 mln EUR.

— Z nową ofertą dla klientów indywidualnych wyjdziemy na rynek w drugim kwartale, a dla klientów biznesowych — prawdopodobnie na przełomie trzeciego i czwartego kwartału — mówi Adam Sawicki, prezes Netii.

Szeroka oferta dla klientów biznesowych ma obejmować m.in. pakiety łączące usługi dostępowe, w chmurze czy data center, a także internet szerokopasmowy LTE. Szczegółów ani oczekiwanych wyników finansowych Netia nie ujawnia.

— Na tym etapie nie interesuje nas, jak innych operatorów, tworzenie banku czy sprzedaż prądu, ale chcemy ofertować klientom pełny pakiet usług telekomunikacyjnych i temu ma służyć zacieśniona współpraca z P4. W wynikach będzie to pewnie widoczne od przyszłego roku — mówi Adam Sawicki.

Sieć P4 obsługuje około 250 tys. kart SIM operatorów wirtualnych (tzw. MVNO), wśród których, prócz Netii, jest m.in. Truphone Romana Abramowicza czy kablowa Inea.

— Nie ma planów, by Play sprzedawał ofertę Netii. My koncentrujemy się na rynku mobilnym — mówi Jacek Niewęgłowski z zarządu P4. Analitycy podkreślają, że współpraca z P4 to dla Netii ruch obliczony przede wszystkim na klientów biznesowych.

— Odpływu klientów w segmencie B2C ofertą mobilną się nie powstrzyma, natomiast może się to przełożyć pozytywnie na wynik w segmencie biznesowym — ale mówimy raczej potencjalnie o milionach, a nie o dziesiątkach milionów złotych — ocenia Włodzimierz Giller, analityk PKO BP. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcal Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu