Netia szuka ratunku w telewizji

MEW
16-05-2012, 00:00

Operator ma za sobą słaby kwartał. Liczy na telewizję i przejęcia, ale może sama będzie celem akwizycji.

Netia pokazała wczoraj dość słabe wyniki za pierwszy kwartał. Zamiast oczekiwanego przez analityków zysku netto pojawiła się strata (9,8 mln zł), zysk operacyjny (4,1 mln zł ) był kilkakrotnie niższy niż konsensus PAP. Jedynie przychody rosły zgodnie z oczekiwaniami (o 36 proc. do 544,3 mln zł). Operator ma też o 35 proc. więcej klientów internetowych (61,8 tys.). Co dalej?

— Motorem wzrostu będzie telewizja, choć trzeba zaznaczyć, że stanowi ona wciąż niewielki udział w naszych wynikach. Liczymy też na akwizycje — mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.

Trudno będzie jednak spółce znaleźć cel do przejęcia. TK Telekom już trzy razy przesuwał termin składania ofert wiążących, nic nie słychać o planach sprzedaży Exatela.

— Jest mało prawdopodobne, aby w tym roku doszło do zamknięcia transakcji tych dwóch firm, chociaż jesteśmy na to przygotowani i nadal jesteśmy zainteresowani konsolidacją rynku — mówił Mirosław Godlewski podczas telekonferencji z analitykami.

Na rynku sporo się ostatnio mówiło, że i sama Netia mogłaby zmienić właściciela. Pojawiły się dwie nazwy inwestorów branżowych — T-Mobile i Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polkomtela. Jednak ten pierwszy nie wydaje się być w tej chwili zainteresowany żadną akwizycją, a Zygmunt Solorz-Żak zdecydowanie zaprzecza, by jakiekolwiek rozmowy w sprawie przejęcia Netii miały miejsce. Wiadomo, że wszyscy rozmawiają ze wszystkimi i prędzej czy później dojdzie do ruchów kapitałowych w sektorze, ale na razie niewiele się dzieje, firmy są zajęte wewnętrzną restrukturyzacją.

— Netia jest obecnie w etapie przejściowym, a zaburzenia w organizacji związane z integracją także negatywnie wpływają na działalność operacyjną i organiczną. Jednak integracja podmiotów powinna w dłuższym terminie zaprocentować bardziej efektywną organizacją i strukturą kosztową. Powody do niepokoju powinny się pojawić, jeśli po uporządkowaniu struktury nie nastąpi poprawa w przyłączeniach, a także nie zwiększy się dynamika wzrostu w telewizji. Długoterminową wizją jest budowanie skali i sprzedaż kolejnych usług dotychczasowym klientom — podobnie jak to robią operatorzy kablowi — mówi Konrad Księżopolski, analityk Espirito Santo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Netia szuka ratunku w telewizji