Netia torpeduje resort łączności
Netia, lokalny teleoperator, przystąpiła do zmasowanego ataku m.in. na Ministerstwo Łączności. Jego celem jest korzystne dla tej firmy rozwiązanie problemu koncesji warszawskiej. Spółka ujawniła nowe fakty dotyczące tego sporu, które tym razem obciążają resort łączności i mogą mieć fatalne skutki dla El-Netu.
Zdecydowane kroki podjęte przez zarząd Netii są zapewne odpowiedzią na postawę Tomasza Szyszko, ministra łączności (odwlekanie momentu podpisania drugiej koncesji warszawskiej) oraz działania Elektrimu — adwersarza Netii w sporze o prowadzenie działalności w stolicy. Nieoficjalnie mówi się, że Netia była gotowa na zawarcie kompromisu, polegającego na tym, że El-Net miał mieć obniżoną opłatę koncesyjną z 245 mln EUR (około 1 mld zł) do kwoty, jaką Netia Mazowsze ma zapłacić za drugą koncesję w stolicy — podobno 100 mln EUR (400 mln zł). O ugodzie jednak chyba nie ma już mowy.
— Wykorzystamy wszelkie środki prawne, aby udowodnić swoje racje — mówi Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.
Netia, po tym jak 26 maja wysłała do resortu łączności pismo, w którym domaga się, aby minister zakazał El-Netowi wykonywania usług i budowy sieci na terenie stolicy, wczoraj zwróciła się również o wgląd do własnej dokumentacji przetargowej. Chce w ten sposób ustalić, kiedy minister otrzymał opinię z UOP-u odnośnie do spółki Netia Mazowsze — oczekującej na koncesję zwyciężczyni drugiego przetargu warszawskiego.
Fakt nieotrzymania tego stanowiska w terminie był oficjalnym powodem — podanym przez MŁ 23 maja — odłożenia momentu podpisania licencji dla Netii do 31 czerwca. UOP natomiast stosowną opinię przesłał do resortu 22 maja.
— Chcemy potwierdzić te daty. Nasze wątpliwości budzi jeszcze fakt, że spółka o decyzji ministra dowiedziała się 24 maja, czyli dzień później niż prasa. Dotychczas MŁ nie stosowało takich praktyk. Minister powinien także zgodnie z obowiązującym prawem zakazać El-Netowi prowadzenia biznesu w stolicy — twierdzi Jolanta Ciesielska.
Wczoraj spółka skierowała też skargę w tej sprawie do sejmowej Komisji Transportu i Łączności oraz przygotowywała pismo do UOKiK, w którym ma zwrócić uwagę na fakt, że Telefonia Lokalna otrzymała już licencję na kilkanaście gmin wokół Warszawy, czyli na terenie, gdzie Netia była pierwszym konkurentem TP SA. Tymczasem notowana na Nasdaq spółka wciąż czeka na możliwość rozpoczęcia inwestycji w stolicy. Oba przetargi rozstrzygnięte były tego samego dnia.