Głównymi wydarzeniami środy na amerykańskich rynkach akcji były publikacje danych o PKB oraz komunikat FOMC. Wzrost gospodarczy okazał się w minionym kwartale wyższy niż oczekiwano. Na tyle, że na rynku pojawiła się obawa iż Fed może zdecydować się wcześniej rozpocząć podwyżki stóp procentowych. Publikacja komunikatu po posiedzeniu FOMC zmniejszyła te obawy. Bank centralny kontynuuje redukcję QE zgodnie z oczekiwaniami i nie zamierza kończyć polityki akomodatywnej. Taniały obligacje skarbowe USA, rentowność benchmarkowych 10-latek wzrosła najmocniej od marca. Drugą sesję z rzędu spadła cena złota, trzecią sesję z rzędu staniała ropa. Wzrósł indeks dolara.

Na zamknięciu rosła wartość indeksów 5 z 10 głównych segmentów S&P500. Największy popyt było widać w segmencie dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,55 proc.) oraz finansowych i ochrony zdrowia (po 0,4 proc.). Najsłabsze były segmenty „defensywne”: usług telekomunikacyjnych (-0,6 proc.), dóbr codziennego użytku (-1,0 proc.) i spółek użyteczności publicznej (-1,65 proc.). Na zamknięciu drożało 50 proc. spółek z S&P500 i prawie 70 proc. z Nasdaq 100. Inwestorzy pozbywali się w środę akcji blue chipów. Spośród 30 spółek wchodzących w skład średniej przemysłowej Dow Jones staniało 19. Najmocniej rynek przecenił dwie spółki z segmentu ochrony zdrowia: UnitedHealth Group i Pfizera (-1,6 proc.), oraz giganta rynku dóbr codziennego użytku, Coca-Colę (-1,7 proc.). Najmocniej drożały akcje sieci sklepów z artykułami budowlano-montażowymi Home Depot (1,0 proc.), koncernu medialnego Disney Co. (1,2 proc.) i producenta odzieży i obuwia sportowego Nike (1,9 proc.).