NFI Hetman scali spółki budowlane

Cezary Pytlos
opublikowano: 2000-01-27 00:00

NFI Hetman scali spółki budowlane

Konsolidacja sześciu firm ma im pomóc w zdobyciu intratnych kontraktów

NAGŁY ZWROT: Jeszcze na początku 1999 r. Maciej Dąbek, prezes NFI Hetman, stanowczo wykluczał kapitałowy mariaż firm budowlanych. Obecnie ich fuzja jest prawie pewna. fot. ARC

Jeszcze w tym roku zarząd NFI Hetman zamierza doprowadzić do fuzji kapitałowej sześciu kontrolowanych przez siebie spółek budowlanych. Powstanie spółka, która na małopolskim rynku będzie rywalizować o kontrakty z firmami średniej wielkości.

W 1999 r. NFI Hetman powołał konsorcjum sześciu spółek budowlanych. Jak tłumaczą jego przedstawiciele, takie posunięcie wymusiło pogorszenie sytuacji na rynku. Obecnie niemal pewne jest ich połączenie kapitałowe, choć zarząd funduszu nie ustalił jeszcze technicznych szczegółów przedsięwzięcia. Przedstawiciele sześciu zainteresowanych przedsiębiorstw konsekwentnie odmawiają komentarza w sprawie fuzji.

Na liście firm, które mają być połączone, znajdują się: Budostal-8 z Krakowa, PRHB Fabud, PCSB BW w Tychach, kopalnie piasku ze Szczakowej i Kotlarni oraz Zakłady Górnicze Trzebinia.

W gronie spółek znajduje się tylko jedna firma stricte budowlana — Fabud. Pozostałe przedsiębiorstwa prowadzą działalność pośrednio związaną z budownictwem. Przedstawiciele funduszu twierdzą, że współpraca „szóstki” doprowadzi do wzrostu aktywów tych firm, a przez to — samego NFI Hetman. Przedsiębiorstwa mają prowadzić wspólną politykę inwestycyjną i finansową oraz optymalizować przepływy finansowe. Współpraca ma także ułatwić zdobywanie większych kontraktów. Obecnie duzi inwestorzy oczekują kompleksowej realizacji umów, dlatego przetargi wygrywają firmy budowlane o większym potencjale. Tymczasem żadna ze spółek z „szóstki” Hetmana, potraktowana osobno, nie należy do grona potentatów.

Mariaż budowlany

Po zawiązaniu konsorcjum kolejnym krokiem może być już tylko fuzja kapitałowa przedsiębiorstw.

— Niewykluczone, że jeszcze w tym roku zdecydujemy się na połączenie kapitałowe naszych spółek budowlanych — twierdzi Maciej Dąbek, prezes NFI Hetman.

Na razie jednak szef funduszu nie ujawnia ani konkretnej daty, ani formy połączenia.

NFI Hetman — inwestor wiodący — kontroluje 33 proc. udziałów w spółkach. Pozostałe udziały należą do innych narodowych funduszy inwestycyjnych, Skarbu Państwa oraz pracowników.

Idą z trendem

— Generalnie rzecz biorąc, na rynku budowlanym panuje trend konsolidacji firm. W 2000 r. będzie on silniejszy niż rok wcześniej. Sensownie przeprowadzona konsolidacja zwiększa bowiem szanse poszczególnych przedsiębiorstw na rynkowy sukces — mówi Adam Ubertowski, prezes Polnordu.

Specjaliści twierdzą, że dla krajowych firm konsolidacja może być jedynym ratunkiem przed ich wyeliminowaniem przez niemieckich czy szwedzkich konkurentów. Nie można jednak wykluczyć, że Hetman — będąc jedynie inwestorm finansowym — po udanej konsolidacji wystawi swoje udziały na sprzedaż.