Platforma chce, by MSP wstrzymało się z prywa-tyzacją i konsolidacją energetyki, żeby po wyborach nowy rząd mógł realizować własny plan.
Platforma Obywatelska (PO) deklaruje, że po wyborach bę- dzie kontynuowała prywatyzację spółek z branży energetycznej.
— Jestem zwolennikiem pełnej prywatyzacji branży, z wyjątkiem operatora systemu przesyłowego, ale należy ją prowadzić w sposób rozsądny i spokojny — powiedział Jan Maria Rokita, lider PO, podczas wczorajszej konferencji partii poświęconej sektorowi energetycznemu.
Wprowadzić inwestorów
Jego zdaniem, „prywatyzacja według formuły obranej przez obecnego ministra skarbu to żadna prywatyzacja”.
— Sprzedaż mniejszościowych pakietów akcji na giełdzie bez wprowadzania do spółek inwestorów strategicznych to wyłącznie pomysł na to, jak zdobywać pieniądze do budżetu bez faktycznej prywatyzacji — twierdzi Jan Maria Rokita.
Rozbieżności z PiS
To potencjalne pole powyborczego konfliktu między PO a PiS, które giełdową, częściową prywatyzację PKO BP uważa za wzór do naśladowania. W ten sam sposób chce sprzedać np. energetyczną grupę BOT i Południowy Koncern Energetyczny. Wcześniej PiS chce je wyposażyć w dystrybucję energii, czemu sprzeciwia się PO.
— Koncepcja konsolidacji pionowej przed prywatyzacją wymaga ponownego rozważenia. Nie da się ukryć, że w tej sprawie nie zgadzamy się z PiS. Nie jesteśmy entuzjastami takich połączeń — uważa lider PO.
Jego zdaniem, przed wyborami ministerstwo skarbu (MSP) powinno się powstrzymać od wszelkich decyzji prywatyzacyjnych i konsolidacyjnych, by następny rząd miał pełną swobodę w realizowaniu własnego programu.



