Numery dwa oraz trzy na bankowym rynku zaprezentowały się dobrze. Entuzjazmu wśród giełdowych inwestorów jednak nie było.
To był prestiżowy pojedynek między menedżmentem obu banków, które się połączą. Bank BPH, który zostanie podzielony i wchłonięty, chciał udowodnić, że wcale nie jest gorszy od Pekao. Ten ostatni bank z kolei przekonywał, że jest godny przejęcia kontroli nad trzecim bankiem na rynku.
Tu lepiej, tam gorzej
Grupa Pekao zarobiła po trzech kwartałach tego roku 1,3 mld zł, o 17 proc. więcej niż przed rokiem. To drugi wynik na rynku po PKO BP, który miał o 300 mln zł więcej. Natomiast Bank BPH, który kontrolowany jest przez tego samego inwestora — włoską grupę Unicredit, wypracował zysk wysokości 917 mln zł, czyli o 28 proc. wyższy niż przed rokiem. W ten sposób Bank BPH utrzymał pozycję trzeciego banku na polskim rynku.
— Wyniki Pekao i Banku BPH nie zaskakują. Przy czym Pekao wykazało niższe od oczekiwań koszty działania. Obie spółki pokazały ładny wzrost przychodów odsetkowych. W Banku BPH były o 1 proc. wyższe niż w poprzednim kwartale, a w Pekao o 3 proc. wyższe. Obie też niestety odnotowały 4-procentowy spadek przychodów prowizyjnych. To skutek pogorszenia w trzecim kwartale sytuacji na rynku TFI oraz słabszych obrotów biur maklerskich — komentuje Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.
Mimo wyników zgodnych z oczekiwaniami i dobrych rezultatów z działalności podstawowej kurs spółek po opublikowaniu danych zaczął lekko spadać. Ostatecznie Pekao na zamknięciu kosztowało 214,1 zł, czyli o 0,3 proc. więcej niż na otwarciu, a Bank BPH 875 zł — o 1,5 proc. mniej.
W ścisłej czołówce
Tymczasem zarówno Pekao, jak i Bank BPH odnotowały wyraźny wzrost akcji kredytowej. Grupa Pekao o 8,5 proc., przy czym zdecydowanie szybciej rosły kredyty detaliczne. Bank wskazuje, że głównym czynnikiem wzrostu była pożyczka ekspresowa i kredyt hipoteczny. Wolumen tego ostatniego wzrósł o 43 proc., do 4,2 mld zł. Bank BPH miał 34-procentowy wzrost kredytów hipotecznych — do 12,1 mld zł, dobrze także sprzedawały się karty kredytowe.
Obie instytucje miały także zdecydowany przyrost oszczędności klientów, głównie odczuwalny w funduszach inwestycyjnych. Bank BPH w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku zwiększył stan posiadania aż o 118 proc. — do 6,3 mld zł, ale nadal mu daleko do Pekao. Tu wzrost wyniósł tylko 16,8 proc., ale daje to 21 mld zł.
Spółki chwalą się wysoką efektywnością. Zwrot z kapitału ROE wynosi w Pekao 21 proc., a w Banku BPH 24,3 proc., zaś wskaźnik kosztów do dochodów C/I odpowiednio 50,2 proc. i 47 proc. W grupie największych banków oznacza to ścisłą czołówkę.