- Nie musimy budować trzeciego pasa autostrady A4 - twierdzi Wojciech Gębicki.
Z tajnego aneksu do umowy koncesyjnej ujawnionego przez reporterów RMF FM w ostatni wtorek wynika jednak, że firma powinna już co najmniej starać się o sfinansowanie takiej budowy - brakuje już tylko opinii Niezależnego Konsultanta do spraw Ruchu Drogowego.
Z aneksu do umowy koncesyjnej wynika, że autostrada A4 Kraków-Katowice powinna mieć już po trzy pasy ruchu. Budowę dodatkowego pasa uzależniono w umowie od czasu oczekiwania na wjazd na A4. Określone zostały trzy poziomy - do 1,5 minuty, do 3 minut i powyżej. Jeżeli ten ostatni poziom trwa dłużej niż przez godzinę w miesiącu, to po trzech takich miesiącach koncesjonariusz ma zdobyć pieniądze na wybudowanie trzeciego pasa ruchu w obu kierunkach.
- Tam jest napisane, że jeżeli ekspert na bazie tych danych dojdzie do wniosku, że ta sytuacja zostanie poprawiona dzięki budowie trzeciego pasa, to taki obowiązek będzie ciążył na koncesjonariuszu - cytuje zapisy aneksu szef Stalexportu Autostrady Małopolskiej. Znowu więc okazuje się, że ta umowa jest tak sformułowana, że już dokładnie wiadomo, kiedy może powstać trzeci pas tej trasy - tylko wtedy, gdy zechce tego koncesjonariusz.
Ogółem Stalexport powinien zainwestować jeszcze w A4 ponad 240 milionów
złotych. Do rozbudowy pozostały trzy duże węzły komunikacyjne i punkty obsługi
pasażerów.