Nie będzie rewolucji w polskiej energetyce

Agnieszka Berger
opublikowano: 21-02-2002, 00:00

Minister skarbu miał przewrócić prywatyzację branży energetycznej do góry nogami. Zanosi się jednak na to, że wbrew sugestiom części doradców, MSP pod kierownictwem Wiesława Kaczmarka będzie kontynuowało działania poprzedników — w tym także prywatyzację grupy G-8 i warszawskiego Stoenu.

Odmrożenie przetargów na grupę ośmiu spółek dystrybucyjnych i warszawski Stoen powinno być kwestią najbliższych kilku tygodni — podają nieoficjalne źródła. Resort skarbu nie zamierza również wstrzymywać sprzedaży pozostałych dystrybutorów energii elektrycznej.

Tymczasem Ministerstwo Gospodarki sugeruje, aby ich prywatyzację odłożyć na później. Według MG, najlepszym rozwiązaniem byłoby szybkie wydzielenie ze spółek dystrybucyjnych obrotu energią i jego błyskawiczna prywatyzacja. Natomiast działalność sieciową dobrze byłoby pozostawić w rękach państwa przynajmniej do momentu zakończenia prywatyzacji przedsiębiorstw wytwórczych.

Zdaniem resortu, takie rozwiązanie umożliwiłoby szybką liberalizację rynku energii. Dystrybutorzy pozbawieni obrotu nie mieliby już motywacji do blokowania tzw. zasady TPA, która już dziś powinna zapewniać dużym i średnim odbiorcom energii (powyżej 10 GWh rocznie) swobodę wyboru dostawcy. Źródła zbliżone do MG twierdzą, że ta koncepcja — choć nie zyskała dotąd formalnej akceptacji MSP — spotkała się z przychylnym przyjęciem ministra skarbu. Niezależni informatorzy twierdzą natomiast, że podobnie jak za rządów Jerzego Buzka, resortom gospodarki i skarbu współpraca nie układa się najlepiej i — wbrew oficjalnym zapewnieniom — rządowe dokumenty dotyczące obu ministerstw nie są wzajemnie konsultowane na etapie przygotowań.

Dlatego krótka lista prywatyzacyjnych wytycznych zawarta w opracowywanej przez MG korekcie założeń polityki energetycznej nie musi być zgodna z koncepcją przekształceń branży przygotowywaną przez MSP.

Nieoficjalnie wiadomo, że współpracujący z resortem skarbu doradcy proponowali istotne zmiany w dotychczasowej strategii prywatyzacji. Sugerowali m.in. włączenie do Południowego Koncernu Energetycznego dystrybutorów energii z grupy G-4 (Lublin, Rzeszów, Kielce-Radom i Zamość) — nie zintegrowanej terytorialnie z PKE. Zdaniem doradcy, konsolidacja pionowa powinna objąć również Elektrownię Opole, Turów i pobliskie spółki dystrybucyjne.

— Indywidualna sprzedaż dwóch najnowocześniejszych, ale i najbardziej zadłużonych elektrowni, może okazać się nierealna, biorąc pod uwagę potrzebę likwidacji kontraktów długoterminowych — argumentował doradca.

Nieoficjalnie wiadomo, że — choć te propozycje były poważnie rozważane przez MSP — ostatecznie nie zdobyły poparcia resortu. Ministerstwo nie zamierza podobno dokonywać pionowej konsolidacji spółek, z wyjątkiem dwóch kompleksów paliwowo-wytwórczych (Turów i Bełchatów). Resort myśli natomiast o połączeniu El Turów i Opole. Administracyjną konsolidacją nie zostaną również prawdopodobnie objęte spółki dystrybucyjne, chyba że nie opóźniłoby to ich prywatyzacji. Cały proces przekształceń sektora energetycznego, z wyjątkiem Polskich Sieci Elektroenergetycznych, ma być zakończony w 2004 r., czyli dwa lata później niż zamierzał go zamknąć poprzedni rząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie będzie rewolucji w polskiej energetyce