Nie będzie rządowej promocji programu

Paulina Sztajnert
11-12-2003, 00:00

Rząd nie będzie promował IKE, nowej formy odkładania na emeryturę. Zostaje więc tylko promocyjny wyścig walczących o te pieniądze.

W kwietniu Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej otworzy kolejną furtkę do wyższej emerytury. Tym razem będziemy mieli szansę oszczędzać na przyszłość, gromadząc pieniądze na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE).

Wypromuje się sam

W poniedziałkowym „Pulsie Biznesu” Antoni Leonik, prezes PKO/Credit Suisse, powiedział, że jeśli agendy rządowe wesprą medialnie projekt, to ma on szanse powodzenia. Nic z tego. Okazuje się, że rząd nie zamierza tym razem promować kolejnej możliwości oszczędzania na emeryturę.

— IKE to dobry produkt i wypromuje się sam. Rząd nie wyda pieniędzy na akcję reklamową —mówi Krzysztof Pater, wiceminister gospodarki i pracy.

W przeciwieństwie do wprowadzania drugiego filara emerytalnego, tym razem cały ciężar informacyjny spada zatem na oferujących IKE. A tych wcale nie jest tak mało. O potencjalnych klientów walczyć będą towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), ubezpieczyciele, banki i domy maklerskie.

— Dobrze by było, gdyby rząd włączył się do promocji IKE. Samym firmom trudno będzie dotrzeć do tak szerokiego grona klientów — mówi Cezary Burzyński, wiceprezes PKO/Credit Suisse TFI.

Według Sebastiana Buczka, wiceprezesa ING TFI, początkowo nie powinno być problemu z zainteresowaniem produktem. Problem w tym, że może ono być tylko chwilowe.

Z większym spokojem na brak rządowej promocji IKE patrzą banki. Nie powinno to jednak dziwić. Dysponują one lokatami wartości około 190 mld zł, które łatwo mogą zostać przetransferowana na inne, wyodrębnione na cele IKE konto.

Podatkowy atut

— Quasi-promocją jest zwolnienie podatkowe. Ta kwestia z pewnością zostanie nagłośniona przez media i ekspertów podatkowych, a to z kolei powinno przyciągnąć klientów — mówi Mariusz Zygielewicz ze Związku Banków Polskich.

Ubezpieczyciele postawią głównie na swoich agentów. Na nich spadnie odpowiedzialność pozyskania klientów do ubezpieczeniowej formy IKE.

Według szacunków ministerstwa, tylko w pierwszym roku funkcjonowania IKE konta na dodatkowe oszczędności emerytalne powinno uruchomić 1,7 do 3,5 mln Polaków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie będzie rządowej promocji programu