Biura i ambasador apelują do turystów
Zamieszki w Atenach nie powinny odstraszać turystów. A że obawy mają Niemcy? To ich problem!
W Grecji zawirowania gospodarcze i uliczne protesty. Jechać, nie jechać? Z wyjazdów masowo rezygnują Niemcy. Gdyby Polacy masowo zrezygnowali z wyjazdów do Grecji, biura miałyby nie lada zmartwienie. Ten kraj jest najpopularniejszym europejskim kierunkiem turystycznym w sezonie letnim i np. w portalach Wakacje.pl i EasyGo.pl od czerwca do października wybiera go co piąty turysta. Równie atrakcyjny jest tylko Egipt. 27 polskich touroperatorów oferuje wyjazdy do Grecji. To 148 tys. propozycji. 90 proc. oferty to wyjazdy na wyspy, głównie na Kretę, Rodos, Korfu, Kos i Zakynthos.
Na przeszpiegi
W ostatnich tygodniach firma Enovatis, właściciel portali turystycznych Wakacje.pl i EasyGo.pl, wysłała swoich przedstawicieli na greckie wyspy.
— Wróciłam z Grecji niecały tydzień temu. Przez siedem dni obejrzałam kilkanaście miejscowości i kilkadziesiąt hoteli. Nigdzie nie spotkałam się z najmniejszymi nawet symptomami kryzysu. Sklepy są pełne towaru, restauracje przygotowują się do sezonu, plaże są gotowe. Ceny są podobne do tych w ubiegłym sezonie. Przedstawiciele hoteli, z którymi rozmawiałam, prosili mnie niemal na każdym kroku, abym po powrocie powiedziała w Polsce, jak sytuacja wygląda naprawdę — zapewnia Magdalena Koszykowska, specjalista ds. promocji w Wakacje.pl i EasyGo.pl.
Wszystkie biura zapewniają o stabilności tego kierunku.
— Codziennie monitorujemy wszystkie nasze kierunki, także Grecję. Jesteśmy w stałym kontakcie z kilkunastoma rezydentami i kontrahentami lokalnymi. Z informacji, które posiadamy, wynika, że greckie destynacje turystyczne są bezpieczne i dobrze przygotowane do tegorocznego sezonu. Od kilku tygodni w hotelach są już pierwsi goście, także z Polski — mówi Piotr Szczygłowski, marketing manager w biurze podróży Ecco Holiday.
Głos dyplomaty
Do wyjazdów do Grecji zachęca też Gabriel Coptsidis, ambasador Grecji w Polsce.
"Obrazy ukazujące niedawne zamieszki w centrum greckiej stolicy są krzywdzące dla Grecji, gdyż przedstawiają ją jako państwo tonące w przemocy. Obrazy, które są przekazywane, nie odzwierciedlają prawdziwej sytuacji" — przekonuje ambasador w komunikacie.