Nie dyskutować, lecz działać

opublikowano: 14-11-2013, 00:00

Jest inflacja pomysłów na temat tego, jak ma wyglądać rynek i co trzeba zrobić. Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. To my będziemy kreować rzeczywistość — mówi Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów

„Puls Biznesu”: Dziś pierwszy raz po dłuższej przerwie zbiera się Rada Rozwoju Rynku Finansowego. Dlaczego właśnie teraz? Jaki jest cel spotkania?

Zobacz więcej

Wojciech Kowalczyk przez 12 lat pracował w Banku Handlowym, a przez trzy w Merrill Lynch w Londynie, gdzie odpowiadał za działania banku na polskim i węgierskim rynku walutowym i stopy procentowej. Od 2010 r. pracował w BGK, którego nowe otwarcie przygotował już jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. W resorcie Wojciech Kowalczyk odpowiada m.in. za rynki finansowe. [FOT. WM]

Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów: Jestem człowiekiem rynku, więc to naturalne, że chcę mieć bezpośredni kontakt z uczestnikami. Chcemy zastanowić się nad strategicznymi zmianami, które czekają rynek finansowy, zwłaszcza rynek papierów dłużnych. Jestem też zmęczony rekomendacjami z przeróżnych konferencji na temat tego, jak rynek ma wyglądać i co trzeba zrobić. Mamy do czynienia z inflacją pomysłów. Na wiele tych spotkań nie zaprasza się nawet przedstawicieli regulatora. Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. To my będziemy kreować rzeczywistość i będziemy bardziej aktywni.

Jeśli ktoś mówi, że właściwie nie wiadomo, kto ma zmieniać rynek, to ma rację?

To do nas należy inicjatywa ustawodawcza. Ponieważ posiadam doświadczenie rynkowe, to łatwiej mi reagować na zmiany oraz oczekiwania uczestników.

Rada to ciało bardzo szerokie, a dyskutować można w nieskończoność.

Nie lubię dyskutować, wolę działać i podejmować konkretne decyzje. Najbliższe spotkanie będzie poświęcone przede wszystkim rynkowi papierów dłużnych. Na podstawie przyjętych założeń ustawy o obligacjach został przygotowany, we współpracy z Rządowym Centrum Legislacji, projekt ustawy, który jeszcze w tym miesiącu pokażemy rynkowi. Chcemy również docelowo zająć się przygotowaniem strategii dla rynku kapitałowego i uważamy, że jedynym ośrodkiem, który może i powinien ten proces koordynować, jest Ministerstwo Finansów. Oczywiście będziemy współpracować z całym środowiskiem. Nie chcę jednak deklarować konkretnych dat.

Co jest priorytetem?

Chcemy upłynnić rynek listów zastawnych. W obszarze obligacji korporacyjnych kluczową kwestią jest licencja bankowa — przy obecnym jej kształcie, w sytuacji gdy obligacje korporacyjne są obracane przez biura maklerskie na rynku regulowanym, banki mają utrudniony bezpośredni dostęp do transakcji na takich instrumentach finansowych. Chcemy to zmienić, bo banki mają potencjał, by dostarczać płynność dla poszczególnych papierów. Chcemy też zachęcić i umożliwić dostęp nowym podmiotom do mechanizmów rynkowych, takich jak np. pożyczanie akcji, co powinno istotnie zwiększyć płynność. Jeśli chodzi o rynek kapitałowy, to docelowo, wspólnie z Ministerstwem Skarbu Państwa i innymi instytucjami rynkowymi, chcemy wypracować strategię.

GPW nie ma jasno sformułowanej strategii rozwoju.

Strategia rozwoju giełdy i rynku kapitałowego jest potrzebna i powinna być przygotowana. To wyraźny sygnał do uczestników rynku, dokąd zmierzamy, który wpływa na ich biznes.

Pojawiają się komentarze, że prywatyzacja giełdy była błędem, bo GPW jest podmiotem, którego zarząd musi dbać o rozdrobnionych akcjonariuszy, o maksymalizację krótkoterminowych zysków, a z drugiej strony na rynku jest wiele innych podmiotów, które artykułują zarzuty, że giełda nie dba o rozwój rynku w długim terminie.

Te dwa cele się nie wykluczają. Dywersyfikacja, zwiększenie płynności, głębokości rynku, poszerzenie palety produktów, a z drugiej strony zwiększenie obrotów nawet przy niższych marżach może przekładać się na zwiększanie zysków. Ten temat również będzie poruszany na posiedzeniu rady i przy okazji tworzenia strategii rozwoju rynku kapitałowego.

Jak pan ocenia kierunek, w jakim rozwijała się giełda w ostatnich latach?

Giełda rozwijała się dynamicznie, także dzięki OFE i procesom prywatyzacyjnym. Teraz sytuacja się zmieniła, więc trzeba się zastanowić, co dalej i jakie powinny być pryncypia, biorąc pod uwagę, że to spółka z dominującym udziałem skarbu państwa, ale też posiadająca akcjonariuszy mniejszościowych.

Czy rząd szykuje zmiany legislacyjne w którymś z obszarów rynku?

Do tej pory nie otrzymywaliśmy sygnałów, że jest taka potrzeba. Być może na posiedzeniu rady takie głosy się pojawią. Do załatwienia wielu spraw nie potrzeba zresztą rozwiązań prawnych, tylko decyzji i efektywnych działań. Oczekujemy inicjatyw ze strony uczestników rynku.

Czy bliska jest panu idea, żeby instytucje rynku, takie jak GPW czy KDPW, pełniły szczególną funkcję, w której rezygnowałyby z części zysku, by dać rynkowi impuls do rozwoju?

Giełda nowojorska czy niemiecka potrafią być z jednej strony płynne, a z drugiej zyskowne. To kwestia ludzi i corporate governance, a nie regulacji. Jeśli jest odpowiedni skład osobowy, to nie trzeba niczego ustawowo zmieniać, bo jest porozumienie między uczestnikami rynku. Za spółkę odpowiada właściciel, i to on decyduje, w którą stronę powinna się rozwijać. Wypracowując propozycje zmian regulacyjnych, chcę znać zdanie właściciela giełdy, czyli Ministerstwa Skarbu Państwa, z którym współpraca, co chcę podkreślić, układa się bardzo dobrze.

Z ostatniego Ogólnopolskiego Badania Inwestorów wynika, że największą bolączką jest kwestia podatku od zyskówkapitałowych. Czy Ministerstwo Finansów wyjdzie naprzeciw tym oczekiwaniom?

Jesteśmy w procedurze nadmiernego deficytu i obniżanie podatków byłoby niemile widziane przez Komisję Europejską. Gdy wyjdziemy z tej procedury, na pewno będziemy bardziej otwarci na takie sugestie.

Badanie pokazało też, że inwestorzy narzekają również na niedobór inicjatyw edukacyjnych.

Nawet jeśli takie działania są prowadzone, to nie są one prowadzone w stopniu wystarczającym. W obszarze rynku kapitałowego na pewno jest pole do popisu dla instytucji rynkowych, w szczególności dla GPW. Na posiedzeniu rady kwestię edukacji poruszymy i wyznaczymy kierunki zmian.

Reaktywacja

Rada Rozwoju Rynku Finansowego została utworzona przez ministra finansów w 2006 r. jako organ opiniodawczy i doradczy w sprawach rynku finansowego. Po długim uśpieniu na dziś zwołano kolejne posiedzenie, na które zaproszenie dostali m.in. minister skarbu, prezes NBP, szef KNF, prezesi GPW, Izby Domów Maklerskich i Związku Maklerów i Doradców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec, Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu