Mullin, właściciel wyprodukowanego w 1936 Bugatti 57SC Atlantic, które jest najdroższym samochodem świata, ostrzega, że osoby nie znające się na motoryzacji nie powinni w nią inwestować.
- Osoby mające małą wiedzę dotyczącą samochodów nie powinni kupować zabytkowych pojazdów myśląc, że jest to znakomita inwestycja kapitału. Szanse na kupienie złego modelu, bądź podrobionego są naprawdę duże – stwierdza Mullin.
Ceny luksusowych i rzadkich okazów samochodów wzrosły drastycznie w ciągu ostatnich lat, a wszystko to za sprawą pasjonatów motoryzacji, którzy są gotowi wydać grube miliony za najokazalsze egzemplarze.
- Kup samochód, jeśli go prawdzie kochasz, a jeżeli nie zostało ich wyprodukowanych kilkaset tysięcy, istnieją duże szansę, że jeszcze na nim zarobisz – dodaje Mullin.
